Blog

  • Jak wykorzystać obierki z ziemniaków? – poradnik

    Jak wykorzystać obierki z ziemniaków? – poradnik

    W sieci możemy znaleźć wiele poradników wpisujących się w temat zero waste, wegetarianizmu, zdrowego odżywiania i różnych metod recyklingu czy upcyklingu. Produkty spożywcze wykorzystujemy na różne sposoby – zgodnie z ekologią i ekonomią. Znane są choćby właściwości fusów z kawy czy skórki od banana. A co może dać nam popularny w polskiej diecie ziemniak? Więcej niż myślisz, więc warto zastanowić się, zanim wyrzucisz do śmieci obierki z ziemniaków.

    Przekąska z obierek, czyli chipy z ziemniaczanych skórek

    Tańsza i zdrowsza wersja chipsów? Chipsy ze skórek ziemniaczanych! Ten prosty i smaczny sposób na wykorzystanie obierek z ziemniaków spodoba się zarówno fanom tradycyjnych frytek, jak i miłośnikom eksperymentów kulinarnych. Wystarczą czyste ziemniaki, najlepiej z bezpiecznych, ekologicznych upraw, a możemy mieć obiad i przekąskę w jednym. Przepis na chipsy jest bardzo prosty.

    Przygotuj składniki:

    • niewielką ilość tłuszczu – oleju lub oliwy,
    • obierki z umytych wcześniej ziemniaków,
    • sól, pieprz lub dowolne zioła i przyprawy.

    Jak to zrobić?

    Blachę piekarnika wykładamy folią do pieczenia, układamy na niej ziemniaczane obierki i skrapiamy je oliwą. Następnie posypujemy szczyptą soli i innymi ulubionymi przyprawami i ziołami – do ziemniaków świetnie pasuje tymianek i rozmaryn, ale możemy dać chili, jeśli lubimy wyraziste smaki. Piekarnik rozgrzewamy do ok. 220°C i wkładamy do niego nasze ziemniaki. Obserwujmy proces pieczenia – skórki powinny być chrupiące i brązowe po ok. 10-15 minutach, ale pieczemy je krócej lub dłużej zależnie od ustawień piekarnika. Gotowe chipsy możemy podawać z dowolnym sosem lub tylko z solą – są pyszne!

    Kosmetyki a obierki z ziemniaków – domowy odsiwiacz

    Kosmetyki to ostatnia rzecz kojarząca się z ziemniakami? Różne warzywa mają różne właściwości wykorzystywane w kosmetyce. Ziemniaki również, o czym wiedziały nasze mamy i babcie. Czy obierki mogą poprawić kondycję naszych włosów i przyciemnić siwiznę? Jak najbardziej! Wystarczy przygotować odpowiednią płukankę z ziemniaczanych obierek.

    Czego potrzebujesz? Garści obierek (np. z 5 ziemniaków) oraz 2 litrów wody.

    Co dalej? Zalewamy obierki wodą i gotujemy w dużym garnku – po wrzeniu ziemniaki powinny gotować się 25-30 minut. Ostudzony wywar przelewamy przez sitko do naczynia, najlepiej do słoika. I tym sposobem mamy naturalną odżywkę i odsiwiacz do włosów.

    Jak używać odżywki? Płukanka powinna być nakładana na umyte włosy, zwłaszcza na skalp. Wykonujemy masaż głowy i pozostawiamy odżywkę na ok. 20 minut. Na koniec dokładnie spłukujemy. Dla najlepszych efektów zaleca się stosowanie 3 razy w tygodniu.

    Ziemniaczane obierki jako środek czyszczący – usuwanie sadzy z komina

    Obierki z ziemniaka przydają się nie tylko w kuchni. Z ich pomocą można choćby… wyczyścić komin. Duża zawartość skrobi ziemniaczanej w skórkach sprawia, że świetnie nadają się one do usuwania sadzy. To bardzo proste: wystarczy wysuszyć trochę obierków, a następnie spalić – skrobia osadzi się w kanale komina i ułatwi czyszczenie. Nie zastąpi to przeglądu kominiarskiego, ale ułatwi późniejsze prace.

    Medyczne zastosowania obierków z ziemniaków w walce z kamieniami żółciowymi

    Zdrowotne właściwości obierków ziemniaka? Brzmi jak ludowa bajka, jednak ziemniaki naprawdę można wykorzystać, by zadbać o zdrowie. Obierki ziemniaków okazują się bowiem pomocne w walce z kamieniami żółciowymi i kamieniami nerkowymi.

    Przepisy jest prosty, ponieważ składniki to tylko skórki z czystych, ładnych ziemniaków bez przyrostów oraz woda.

    Jak przygotować wywar?

    Obierki zalewamy wodą tak, by zostały przykryte i gotujemy do miękkości. Gotowy wywar przelewamy do naczynia. Należy przechowywać go w lodówce i pamiętać o gotowaniu świeżych porcji. Najlepiej pić go przed posiłkami: trzy razy dziennie po 250 ml. Trzy tygodnie stosowania wywaru powinny sprawić, że kamienie staną się mniej uciążliwe.

    Klasyczne wykorzystanie skórki z ziemniaka, czyli nawóz DIY

    Obierki z ziemniaków są popularne jako naturalny, zdrowy nawóz. W skórce ziemniaka kryje się wiele pozytywnych właściwości, ale by prawidłowo wykorzystać je w nawożeniu ogródka, trzeba pamiętać, że nie mogą być świeże – gnicie świeżych obierek może zaszkodzić uprawom! W jaki sposób zastosować obierki jako nawóz?

    • Pierwszą metodą jest suszenie. Obierki należy umyć i dokładnie osuszyć, a potem pozostawić do wyschnięcia – na kaloryferze, w ciepłym, ale nie wilgotnym miejscu w domu lub na zewnątrz albo po prostu w piekarniku (pieczemy je w niezbyt wysokiej temperaturze, ok. 100°C ). Przy grubszych skórkach proces suszenia może potrwać nawet do 3 tygodni, jeśli nie użyjemy piekarnika. Już gotowe, możemy przechowywać i stosować wedle potrzeby.
    • Druga metoda to mrożenie. Jeśli tylko masz dość miejsca, ułóż obierki w pojemniku zamrażarki i gotowe.

    Jak korzystać z ziemniaczanego nawozu? Wiosnę umieszczamy suszone lub mrożone skórki w pojemniku w gorącą wodą i odstawiamy do namoczenia na 2-3 dni. Od czasu do czasu mieszamy. Po takim zabiegu możemy już nawozić ogródek, a wodą podlewać rośliny, najlepiej co dwa tygodnie.

    Skórka z ziemniaka ma jeszcze wiele do zaoferowania!

    Skórka ziemniaka to bogata w zastosowania część warzywa, która wcale nie jest zbędna. Może zastąpić odkamieniacz, zagęstnik do zup czy sosów albo naturalny wybielacz do skóry. Każdy może przekonać się, że obierki z ziemniaków nie muszą lądować w koszu na odpadki – wystarczy dać im drugie życie. Artykuły kosmetyczne, przepisy kulinarne czy domowe porządki? Ziemniaki zaoferują Ci więcej, niż myślisz.

  • Gdzie wyrzucić płyty CD?

    Gdzie wyrzucić płyty CD?

    Segregacja odpadów stopniowo staje się codziennością i coraz więcej osób bez zastanowienia umieszcza w odpowiednich pojemnikach kartony po mleku, szklane słoiki, metalowe puszki, ręczniki papierowe czy torebki po herbacie. Warto pamiętać, że kiedy śmieci wrzucamy do pojemnika na odpady zmieszane, tracimy możliwość poddania ich recyklingowi. Dlatego tak ważne jest pilnowanie podziału na szkło, metale i tworzywa sztuczne, papier oraz odpady bio.

    Co jednak zrobić w przypadku odpadów budzących szczególne wątpliwości podczas segregacji? Należą do nich płyty CD, kasety, zużyte baterie oraz sprzęt elektroniczny. Pierwszych z nich można znaleźć w domu szczególnie wiele, bo przez lata w ten sposób archiwizowano komputerowe pliki. Warto wiedzieć, jak postępować z nośnikami danych, by nie szkodzić środowisku.

    Z czego zrobione są płyty CD i DVD?

    W pierwszej chwili płyty CD i DVD wydają się pasować do odpadów z serii „metale i tworzywa sztuczne”. Na pewno nie kwalifikują się do pojemników na papier i szkło, a odpady zmieszane to zawsze ostateczność, jednak nie możemy ich wrzucić też do tworzyw sztucznych. Przygotowując się do segregacji odpadów szczególnie kłopotliwych, warto wcześniej dowiedzieć się, z czego dokładnie zostały zrobione i czy nie wymagają specjalnego postępowania.

    Na każdą płytę składają się cztery warstwy: pierwsza – nośna została wykonana z poliwęglanu, odbijająca jest aluminiowa, kolejna to barwniki, a czwarta to warstwa ochronna lakieru. Każdy użytkownik komputera rozpoznaje charakterystyczny okrągły krążek o średnicy 12 centymetrów i grubości 1,2 milimetra. Każdemu zdarzyło się również zarysować płytę CD lub DVD, co powoduje problemy z jej odczytem. Nawet niewielkie uszkodzenie może sprawić, że nośnik nie będzie nadawał się do użytku i będziemy chcieli go wyrzucić. Warto zadbać, by płyta nie trafiła do odpadów zmieszanych. Zużyte i prawidłowo przyporządkowane podczas selektywnej zbiórki odpadów komunalnych posłużą na przykład jako dodatek do biopaliw.

    Gdzie wyrzucić płyty CD i DVD?

    W większości domów na stałe zagościły pojemniki – wyrzucamy do pojemnika poszczególne kategorie odpadów. Jednak w przypadku takich przedmiotów jak baterie, świetlówki oraz żarówki czy płyty CD i DVD, należy szukać specjalnych miejsc, gdzie możemy je oddać.

    • Posiadacze zniszczonych, niemożliwych do odczytu płyt mogą udać się do punktu selektywnej zbiórki odpadów, gdzie przyjmowane są mniej typowe śmieci. PSZOK organizowane są najczęściej przez poszczególne gminy i na ich stronach internetowych powinny znaleźć się wszelkie potrzebne informacje. Podobną działalność prowadzą często także hipermarkety i sklepy z elektroniką, dzięki czemu punkty są łatwo dostępne. Można w nich zostawić płyty CD i DVD zupełnie bezpłatnie.
    • Na niepotrzebnych nośnikach mogą znajdować się prywatne dane, dlatego wiele osób obawia się je wyrzucić do pojemnika. W takich przypadkach rozwiązaniem może okazać się oferta firm zajmujących się profesjonalnym niszczeniem danych. Mamy wówczas pewność, że stare płyty nie wpadną w niepowołane ręce.
    • Jeśli chcemy, by nasze płyty CD i DVD zyskały nowe życie, warto poszukać osób zajmujących się rękodziełem. Okrągłe tarcze mogą okazać się przydatne i staną się podstawą oryginalnej ozdoby.

    Zamiast wyrzucać płyty do pojemnika na odpady, daj im drugie życie!

    Jeśli chcemy, by do środowiska trafiało mniej śmieci, możemy korzystać nie tylko z recyklingu, ale także upcyklingu. Zamiast wyrzucić płyty CD i DVD warto znaleźć im inne zastosowanie! Wykonane w ten sposób przedmioty z pewnością spotkają się z zainteresowaniem – wystarczy skorzystać z kilku pomysłów DIY.

    1. Lustrzana mozaika – pocięte na małe kawałki płyty stworzą oryginalną mozaikę, wystarczy użyć nożyczek i mocnego kleju. W ten sposób można odmienić wygląd prostej ramki na zdjęcie, doniczki lub szkatułki na biżuterię.
    2. Wiszący organizer – płyty powleczone warstwą materiału to baza, by stworzyć organizer na drobiazgi, idealny na przykład do pokoju dziecięcego. Z drugiego kawałka tkaniny należy wykonać kieszeń i połączyć kilka tak przygotowanych elementów, by stworzyć estetyczny i praktyczny przedmiot.
    3. Podkładki na stół – rozmiar płyty CD pozwala stworzyć idealną podstawkę pod kubek. Można wykonać ją na kilka sposobów, by jak najlepiej pasowała do wnętrza. Zwolennicy naturalnych materiałów chętnie wybiorą naklejany po okręgu na powierzchnię płyty jutowy sznurek. Jeszcze łatwiejsze będzie wykorzystanie filcu lub materiału, który należy jedynie odpowiednio przyciąć i starannie przykleić.

    Nośniki danych a ekologia, czyli postaw na dane elektroniczne

    Popularność płyt CD i DVD jest mniejsza niż jeszcze kilkanaście lat temu, ale wciąż wykorzystywane są w firmach i przez prywatnych użytkowników. Decydując się na tego rodzaju nośniki, zawsze należy zadbać, by nie trafiły później do odpadów zmieszanych. Również opakowania po płytach powinny znaleźć się w pojemniku na metale i tworzywa sztuczne, co pozwoli na ich recykling.

    Coraz więcej osób świadomie chce ograniczyć ilość produkowanych śmieci – w przypadku archiwizacji danych elektronicznych jest to możliwe dzięki narzędziom do ich wirtualnego przechowywania. Dzięki temu nie musimy już martwić się, gdzie wyrzucać lub oddać klasyczne nośniki, gdy staną się nieprzydatne. Umieszczenie danych w chmurze oznacza również, że łatwiej możemy z nich skorzystać, choć dla niektórych taki sposób przechowywania plików wydaje się mniej pewny i trwały.

  • OZE i oświetlenie ogrodowe, czyli lampy solarne

    OZE i oświetlenie ogrodowe, czyli lampy solarne

    Aranżacja ogrodu wymaga wyboru roślin, które stanowią jego najbardziej charakterystyczną ozdobę, ale także zakupu mebli ogrodowych i instalacji oświetlenia na zewnątrz. Dopiero połączenie tych elementów stworzy przestrzeń sprzyjającą wypoczynkowi i zapewniającą własny azyl w środku miasta. Oświetlenie ogrodowe pozwoli w pełni korzystać z tarasu również po zmroku, a przedłużające się przyjęcie nie będzie musiało przenieść się do salonu. W czasach, gdy coraz większą wagę przywiązuje się do ekologicznych rozwiązań w domu i jego otoczeniu, warto postawić na nowoczesne lampy ogrodowe zasilane energią słoneczną.

    Lampy solarne – jak działają?

    Technologia solarna jest znana wszystkim, który interesują się możliwościami, jakie dają odnawialne źródła energii, pozwalając na produkcję własnego prądu. Montaż paneli fotowoltaicznych to poważne przedsięwzięcie, ale ten sam schemat działania można wykorzystać również do zasilania mniejszych urządzeń, takich jak lampy zewnętrzne. Każde z urządzeń posiadania niezależne, własne źródło zasilania w postaci panelu solarnego. Znajdujące się w nim ogniwa fotowoltaiczne w ciągu dnia wystawione są na działanie promieni słonecznych, co pozwala wytworzyć energię elektryczną, magazynowaną następnie w zamontowanych w lampie akumulatorach. Dzięki temu po zmroku oświetlenie ogrodowe będzie wykorzystywać prąd, które samo wytworzyło. Nie musi być podłączone do sieci, by zapewnić domownikom wystarczającą ilość światła, by wieczorami korzystać z tarasu.

    Zalety ekologicznych lamp ogrodowych

    Oświetlenie ogrodu jest niezbędne, by po zmroku wykorzystać potencjał tarasu, ale zapewnia również bezpieczeństwo wszystkim poruszającym się po posesji. Nic dziwnego, że oprócz względów estetycznych, do głosu muszą także dojść kwestie związane z funkcjonalnością i ekonomią.

    • estetyka – niezależnie od tego, czy decydujesz się na kinkiet czy nowoczesny słupek, lampy solarne będą ozdobą Twojego ogrodu. Producenci dbają, by wśród dostępnych produktów, każdy znalazł opcję najlepszą dla siebie. Odpowiedni kolor oprawy i jej forma pozwolą wpasować się w każda aranżację.
    • prosty montaż – lampy ogrodowe działające dzięki energii słonecznej nie wymagają okablowania – to największa różnica w porównaniu z tradycyjnym oświetleniem. Oznacza to łatwiejszy montaż, wystarczy wybrać miejsce, które w ciągu dnia będzie dostatecznie oświetlone promieniami słonecznymi, by ogniwa fotowoltaiczne mogły wytworzyć wystarczającą ilość energii.
    • oświetlenie, które nie podniesie rachunków – nawet kilka lamp zapalanych codziennie po zmroku może mieć znaczenie dla domowego budżetu. W przypadku oświetlenia solarnego nie trzeba martwić się większym zużyciem prądu, bo światło powstaje w wyniku procesów fotowoltaicznych. Wybierając lampy ogrodowe led z czujnikiem ruchu, możemy dodatkowo obniżyć zużycie energii i dłużej cieszyć się rozświetlonym ogrodem.

    Oświetlenie solarne to nie tylko lampy ogrodowe

    Duży wybór lamp zewnętrznych sprawia, że coraz łatwiej dopasować je do indywidualnego pomysłu na aranżację tarasu i oświetlenie podjazdu. Bardzo często właściciele domów decydują się na połączenie różnych modeli, by lepiej oświetlić ogród – lampy wiszące świetnie sprawdzają się na tarasach, natomiast lampy stojące wyposażone w czujniki ruchu prezentują się efektownie, gdy są ustawione wzdłuż podjazdu lub ogrodowych ścieżek. Jednak możliwości wykorzystania technologii solarnej do oświetlenia ogrodu nie kończą się na klasycznych lampach.

    Już od kilku lat popularnością cieszą się girlandy z niewielkich lampek; teraz ich działanie nie musi być uzależnione od doprowadzenia na taras prądu, a jedynie wymagać dostępu do światła słonecznego. Oryginalna ozdoba w formie kulek lub stylizowanych żarówek może znaleźć się na tarasie, w altance, ale także stworzyć efektowne oświetlenie ogrodowej alei – wystarczy rozciągnąć lampiony między drzewami lub krzewami. Aby girlandy dawały światło, trzeba zadbać jedynie o odpowiednie rozmieszczenie płytek solarnych, które odpowiadają za produkcję energii zasilającej żarówki led.

    Oświetlenie zewnętrzne na działce bez prądu? Tak to możliwe!

    Nowoczesne oświetlenie zewnętrze nie wymaga już doprowadzenia prądu, co znacznie ułatwia instalację i swobodne rozmieszczenie lamp ogrodowych. Niezależnie od tego, czy potrzebne są nam kinkiety, czy słupki, w ofercie sklepu z oświetleniem lub artykułami ogrodowymi można znaleźć produkty, których działanie wymaga jedynie światła słonecznego. Dzięki technologii solarnej można uzyskać wystarczającą ilość energii, by wypoczywać w ogrodzie również po zmroku lub rozświetlić niemal każdy fragment posesji. Podczas zakupu lampy do ogrodu powinna liczyć się nie tylko cena, ale warto pomyśleć także o przyszłych rachunkach za prąd. Solarna lampa ogrodowa będzie stanowiła gwarancję długofalowych oszczędności!

    Lampy zewnętrzne? Wybierz ekologiczne rozwiązanie

    Kwestie związane z ekologią stają się coraz istotniejsze, dlatego wiele osób zwraca uwagę, jak dużo energii pochłania tradycyjne oświetlenie zewnętrzne. Jednocześnie nie chcą one całkowicie rezygnować ze światła w otoczeniu domu, więc istotny staje się rodzaj wybranych produktów. Myśląc o oświetleniu przyjaznym dla środowiska, warto wybrać ogrodowe lampy zasilane odnawialnymi źródłami energii. Kupując lampę solarną, zyskujemy efektowną ozdobę tarasu, której obsługa nie wymaga naszego udziału, a dodatkowo jest neutralna dla środowiska.

  • Mikroplastik – co to jest, gdzie można go znaleźć i dlaczego należy go unikać

    Mikroplastik – co to jest, gdzie można go znaleźć i dlaczego należy go unikać

    O mikroplastiku świat usłyszał kilkanaście lat temu za sprawą Richarda Thompsona, biologa z uniwersytetu w Plymouth. Szybko okazało się, że zanieczyszczenie środowiska drobinkami tworzyw sztucznych jest gigantyczne i prawdopodobnie stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt w oceanach. Problem ten dotyczy również Polski – co więc jesteśmy w stanie zrobić, by zmniejszyć ilości mikroplastiku w naszym otoczeniu?

    Mikroplastik, czyli rodzaj mikroskopijnych tworzyw sztucznych

    Obecnie nie istnieje jedna, uniwersalna definicja mikroplastiku. Najczęściej stosuje się ten termin w rozumieniu Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). W dokumencie zatytułowanym „Obecność mikroplastiku i nanoplastiku w żywności, ze szczególnym uwzględnieniem owoców morza” można przeczytać, że mikroplastik to heterogeniczna mieszanina różnego kształtu materiałów w postaci fragmentów, włókien, elipsoid, granulek, śrutu, płatków o wielkości w zakresie od 0,1 μm do 5 mm. Wynika z tego, że mikroplastik to drobiny tworzyw sztucznych. Powstają one w wyniku powolnego niszczenia śmieci wykonanych z plastiku, na przykład butelek PET.

    Jak powstaje mikroplastik?

    Mikroplastik znajdujący się w morzach i oceanach pochodzi z dwóch źródeł – możemy zatem wyróżnić dwa rodzaje plastikowych drobinek: pierwotne i wtórne.

    Mikroplastik pierwotny to cząsteczki, które od początku swojego istnienia występują w rozmiarze mikro. Według badań pochodzących z opublikowanego w 2017 roku raportu Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), główne źródła mikroplastiku to:

    • 35% pranie syntetycznych ubrań,
    • 28% ścieranie opon samochodowych podczas jazdy,
    • 24% pył miejski,
    • 7% oznakowanie drogowe,
    • 3,7% farby morskie,
    • 2% dodatki do kosmetyków w formie mikrogranulek występujące np. w paście do zębów,
    • 0,3% śrut plastikowy.

    Z kolei źródłem mikroplastiku wtórnego są większe kawałki plastiku, który w miarę upływu czasu ulega degradacji. Tego typu drobiny stanowią 69-81% całego mikroplastiku trafiającego do wody na powierzchni planety. Skąd w środowisku biorą się te plastikowe drobinki? Ich źródłem są sieci rybackie, opakowania i butelki PET, a także ubrania. W niedawnym badaniu naukowcy odkryli, że nawet otwieranie opakowań plastikowych generuje mikroplastikowe cząsteczki! Jeśli chodzi o skład mikroplastiku wtórnego, większość stanowi polipropylen, polietylen i polistyren.

    Dlaczego mikroplastik jest taki szkodliwy?

    Na czym właściwie polega zagrożenie płynące z zanieczyszczeń mikroplastikiem? Cząsteczki plastiku znajdują się wszędzie – według badań niestety stały się już elementem środowiska. Zanieczyszczają głównie wody, ale naukowcy odkryli je także w powietrzu nad wielkimi miastami, w deszczu zebranym nad Górami Skalistymi, w śniegu i na lodowcach. Plastik badacze znaleźli również u organizmów morskich, głównie ryb. Wraz z jedzeniem trafia on do ich przewodów pokarmowych, ale prawdopodobnie również do układów krwionośnych i do mięśni.

    Przez mikroplastik cierpią ryby i inne zwierzęta, ale co z zagrożeniem dla zdrowia ludzi? Badania nie prezentują jednoznacznych odpowiedzi. W pierwszym raporcie na temat mikroplastiku w wodzie butelkowanej i kranówce WHO stwierdziła, że nie ma dowodów na jego wpływ na zdrowie człowieka. Badacze przyznali jednak, że liczba zebranych dowodów jest na razie zbyt mała, by uznać mikroplastik za nieszkodliwy. Problem tkwi w tym, że badania wykazały szkodliwe działanie różnych składników tworzyw sztucznych – np. bisfenolu A i ftalanów. Istnieje więc ryzyko, że mikroplastik zakłóca gospodarkę hormonalną organizmu, ma wpływ na płodność czy rozwój nowotworów.

    Jak usunąć mikroplastik z organizmu?

    Cząstki mikroplastiku w ludzkim organizmie zostały już znalezione – trafiają do nas nie tylko z jedzeniem, ale równie z wodą czy w formie pyłu z powietrza. Z pewnością nie tylko przechodzą przez ciało, ale również osadzają się w narządach wewnętrznych. Choć nie udało się jeszcze wykazać negatywnego wpływu plastikowych drobinek na organizm człowieka, z pewnością warto zastanowić się nad ograniczeniem zanieczyszczenia plastikiem.

    Dość zanieczyszczenia mikroplastikiem! Jak unikać tak drobnych kawałków plastiku?

    W dzisiejszych czasach plastik jest wszechobecny. Co zrobić, by do środowiska trafiały mniejsze ilości jego drobinek? Przede wszystkim bądź mądrym konsumentem i zrezygnuj z produktów zawierających mikrogranulki np. ze sztucznych peelingów. Zamiast tego sięgaj jedynie po produkty eko wykonane z naturalnych składników.

    Na środowisko korzystnie wpłynie też ograniczenie odpadów – aby to zrobić, zrezygnuj z kupowania nowych ubrań, zwłaszcza tych ze sztucznych tkanin. Ubrania, które już posiadasz pierz krótko, w najniższej temperaturze, jedynie przy użyciu ekologicznych płynów. Tkaniny ze sztucznych włókien wkładaj do pralki z miękkimi ubraniami – pod wpływem kontaktu z szorstkimi, twardymi materiałami (np. jeansem) dojdzie bowiem do produkcji setek tysięcy mikroplastikowych cząstek.

  • Dzień Długu Ekologicznego – co trzeba o nim wiedzieć?

    Dzień Długu Ekologicznego – co trzeba o nim wiedzieć?

    Zwiększoną świadomość ekologiczną obserwować można dzisiaj nie tylko w efekcie coraz wyraźniejszych zmian przyzwyczajeń społeczeństwa, ale też za sprawą nowych systemów obserwacji kondycji naszej planety. Poza bardziej typowymi wskaźnikami takimi, jak pomiary smogu, czy amplitudy temperatur, istnieje też np. Dzień Długu Ekologicznego. Tak, to nie święto i powód do radości, ale następstwo monitorowania ziemskich zasobów i alarmujących obserwacji.

    Czym jest Dzień Długu Ekologicznego?

    Dzień Długu Ekologicznego (Earth Overshoot Day) to wyliczona przez naukowców data, kiedy światowa konsumpcja przekracza roczne zasoby, którymi dysponuje planeta Ziemia. Zasoby, inaczej bogactwa naturalne, to wszystkie elementy środowiska, które ludzkość może pozyskiwać. Dzielą się na nieożywione (np. woda, powietrze), ożywione (np. rośliny, zwierzęta), energetyczne (pływy, opady, światło), a także odnawialne (np. ziemia uprawna, wiatr, wody) i nieodnawialne (np. minerały, paliwa kopalne). Obecnie roczne zużycie zasobów naturalnych oraz zaśmiecenie jest tak duże, że Ziemia nie jest w stanie nadążyć z regeneracją. W efekcie ludzkość zaciąga ekologiczny kredyt wobec planety i przyszłych pokoleń, dla których zasobów będzie po prostu brakować.

    Historia powstania Dnia Długu Ekologicznego

    Zapotrzebowanie ludzkości na zasoby naturalne pierwszy raz przekroczyło możliwości Ziemi w 1986 roku. Wcześniej planeta posiadała możliwość regeneracji, jednak zdolność tę traciła z każdym rokiem. Dzień Długu Ekologicznego po raz pierwszy ogłoszono 19 grudnia 1987 roku. Za inicjatywę odpowiada organizacja o nazwie New Economics Foundation (Fundacja Nowej Ekonomii), która w ten sposób postanowiła zwrócić uwagę opinii publicznej na postępującą dewastację planety i zaciągnięcie przez ludzkość długu ekologicznego względem Ziemi.

    Jak wylicza się Dzień Długu Ekologicznego?

    Światowy Dzień Długu Ekologicznego jest wyliczany co roku. Aby uzyskać datę, ogół zasobów naturalnych należy podzielić przez tzw. ślad ekologiczny ludzkości. Następnie wynik trzeba pomnożyć przez liczbę dni w roku. W ostatnich 10 latach Dzień Długu Ekologicznego wypadał w następujące dni:

    • 2010 7 sierpnia
    • 2011 4 sierpnia
    • 2012 4 sierpnia
    • 2013 3 sierpnia
    • 2014 4 sierpnia
    • 2015 5 sierpnia
    • 2016 5 sierpnia
    • 2017 1 sierpnia
    • 2018 29 lipca
    • 2019 29 lipca
    • 2020 22 sierpnia

    Z przestawionych dat wynika, że co roku Dzień Długu przypada coraz wcześniej. Pod tym względem wyjątkowy był rok 2020 – ze względu na zahamowanie gospodarki spowodowane wirusem COVID-19, Dzień Długu wypadł bowiem później. Celem New Economics Foundation jest uświadomienie ludzi, jaki wpływ wywierają na środowisko i wdrożenie działań, które ograniczą jego eksploatację. Oznaką sukcesu byłoby właśnie odsuwanie w czasie Dnia Długu Ekologicznego.

    Czynniki określające stopień eksploatacji środowiska

    Datę Dnia Długu Ekologicznego wylicza się na podstawie kilku wskaźników. Należą do nich m.in. takie czynniki, jak:

    • pojemność siedliska (Carrying Capacity) – informuje o tym, jak duża populacja może zamieszkiwać dany obszar bez naruszania jego równowagi ekologicznej;
    • MIPS (Material Intensity Per Service Unit) – określa ilość materiałów użytych w ciągu produkcji w przeliczeniu na cykl pracy urządzenia;
    • bagaż ekologiczny (Ecological Rucksack) – oznacza całość zasobów zużytych podczas produkcji
    • wskaźnik 4 i wskaźnik 10 (Factor 4, Factor 10) – wskaźnik 4 oznacza, że należy 4-krotnie zwiększyć efektywność użytkowania zasobów, tak by produkcja była 2-krotnie wyższa, a zużycie surowców o 50% niższe. Wskaźnik 10 informuje o tym, że do zrównoważonego rozwoju przez następne 25-50 lat konieczne jest 10-krotne obniżenie eksploatacji zasobów ziemi.
    • Analiza Cyklu Życia Produktu (Life-Cycle Analysis) – skutki, jakie na środowisko naturalne wywiera produkcja i eksploatacja danego produktu.
    • ślad ekologiczny – zapotrzebowanie człowieka na naturalne zasoby planety. Wysokość śladu ekologicznego zależy od stylu życia i rodzaju konsumpcjonizmu prezentowanego przez danego człowieka.

    Nie żyj na koszt przyszłych pokoleń, dbaj o środowisko!

    Ślad ekologiczny mierzony jest w globalnych hektarach na osobę. Zużycie zasobów nie powinno przekraczać 2 ha na jednego człowieka. Jednak obecnie mieszkańcy i mieszkanki globalnego Zachodu zużywają zasoby środowiska odpowiadające 10 i 5 ha na osobę. Oznacza to, że nie tylko żyjemy na kredyt, ale dług ekologiczny zaciągamy kosztem mieszkańców pozostałych obszarów Ziemi.

    Wraz z bogaceniem się społeczeństw dług ekologiczny ludzkości będzie rósł. Efektem będzie zwiększenie emisji gazów cieplarnianych, postępujące zmiany klimatu, wymieranie zwierząt. Co zrobić, by zmniejszyć ślad ekologiczny ludzkości i przesuwać światowy Dzień Długu Ekologicznego? Przede wszystkim – mniej konsumować. Możemy też ograniczyć spożycie mięsa, korzystać z ekologicznych środków transportu, zrezygnować z plastiku na rzecz opakowań wielorazowych, kupować ubrania w second handach.

    Równie ważna jest presja na polityków i międzynarodowe korporacje. Wymagajmy od nich podjęcia działań na rzecz zrównoważonego rozwoju i zwiększania nakładów na ochronę przyrody. Nie mamy przecież zapasowej planety, za wszelką cenę musimy więc zadbać o tę, na której mieszkamy! Wspólnie sprawmy, by za rok Dzień Długu Ekologicznego wypadł jeszcze później!

  • Najważniejsze oznaczenia plastiku – jak je czytać?

    Najważniejsze oznaczenia plastiku – jak je czytać?

    Żyjemy w świecie wypełnionym przez plastik. Zaśmieca on naszą planetę, zalega w oceanach i nie pozostaje bez wpływu na nasze zdrowie. W zmniejszeniu jego ilości służy recykling, w którym mają z kolei pomóc symbole na opakowaniach plastikowych.

    Dlaczego warto znać symbole na plastikowych opakowaniach?

    Oznaczenia na plastikowych opakowaniach dostarczają informacji, z jakiego tworzywa został wykonany przedmiot. Dzięki temu zyskujemy wiedzę, jak opakowania segregować i czy można przeprowadzić ich recykling. Od rodzaju plastiku zależy też, czy opakowanie posiada toksyczne związki chemiczne, a co za tym idzie, czy jest dopuszczone do kontaktu z żywnością. Oznaczenia plastiku pomagają więc kupującym podejmować świadome decyzje konsumenckie.

    Najważniejsze symbole na opakowaniach z tworzyw sztucznych

    Na podstawie symboli umieszczonych na opakowaniach plastikowych możemy stwierdzić, czy nadają się one do przetworzenia. Kody recyklingu tworzyw sztucznych występują jako symbole graficzne – trójkąty złożone z trzech strzałek. W środku trójkąta znajduje się oznaczenie w postaci cyfry, a pod nim skrót nazwy tworzywa. Takie znaki najczęściej znajdują się na spodzie opakowania i nie zawsze są łatwo czytelne. Możemy wyróżnić 7 oznaczeń tworzyw plastikowych.

    PET/PETE – 1

    Politereftalan etylenu. Bezbarwny, trwały, tani i elastyczny. Jedno z najczęściej spotykanych tworzyw. PET jest wykorzystywany do wytwarzania butelek na wodę, naczyń jednorazowych, opakowań do żywności oraz włókien sztucznych.

    Politereftalan etylenu jest dopuszczony do pakowania żywności poprzez atesty Unii Europejskiej i amerykańskiej Agencji Żywności i Leków. Jednak badania naukowców z Uniwersytetu im. Goethego we Frankfurcie wykazały, że woda przechowywana w butelce PET zawierała tzw. ksenoestrogeny. Są to substancje zaburzające gospodarkę hormonalną człowieka i mogące zwiększać ryzyko zachorowania na otyłość, cukrzycę oraz nowotwory piersi i prostaty.

    Produkty z PET nie powinny być podgrzewane ani wystawiane na działanie promieni słonecznych. Odpady wykonane z tego plastiku mogą ulegać recyklingowi, ale nie powinny być ponownie wykorzystywane do przechowywania żywności. PET należy do tworzyw trudno ulegających biodegradacji.

    HDPE – 2

    Polietylen o wysokiej gęstości. Półprzezroczysty, droższy od PET i dlatego rzadziej wykorzystywany. Jest stosowany do produkcji butelek na sok, mleko oraz wodę. Oprócz tego HDPE służy do produkcji kontenerów na śmieci, opakowań na detergenty, rur, nakrętek, toreb oraz zabawek.

    Tego rodzaju plastik podlega częstemu recyklingowi, również ze względu na swoją cenę. Po umyciu letnią wodą opakowania HDPE mogą być ponownie wykorzystywane. Z przetworzonego polietylenu można wytwarzać produkty nieżywnościowe np. zmywacze do paznokci, toniki, szampony, markery.

    V/PVC – 3

    Polichlorek winylu. Stosowany do produkowania folii do pakowania żywności, ale znajduje też zastosowanie w wytwarzaniu wykładzin podłogowych, rur, elektroizolacji, stolarki drzwiowej i okiennej. Korzysta z niego również branża medyczna, wykorzystując do produkcji strzykawek, cewników, osłonek do rur i przewodów.

    PVC nie powinien być podgrzewany ani stosowany do produkcji pojemników na żywność. Podczas spalania może wydzielać toksyny. Polichlorek winylu nadaje się do wielokrotnego recyklingu.

    LDPE – 4

    Polietylen o niskiej gęstości stosowany głównie w branży spożywczej i farmaceutycznej. Cieszy się opinią bezpiecznego dla zdrowia i produkuje się z niego naczynia jednorazowego użytku, folię do przechowywania produktów spożywczych, toreb zakupowych i opakowań. Plastik LDPE jest też wykorzystywany do tworzenia wyściółek w kubkach na napoje.

    Mimo to nie może być wystawiany na działanie wysokich temperatur i uznawany jest za mniej bezpieczny niż plastiki 2 i 5. Recykling LDPE jest możliwy, ale w rzadko wykonywany. Możliwe jest ponowne użycie pojemników wykonanych z tego polietylenu.

    PP – 5

    PP – polipropylen. Drugi, obok tworzywa oznaczonego symbolem 2, bezpieczny dla zdrowia plastik. W kontakcie z żywnością nie wykazuje negatywnych właściwości. Stosuje się go do produkcji opakowań na żywność, korków do butelek, lunch boxów, pojemników na soczewki kontaktowe. W budownictwie jest często stosowany do produkcji rur, izolacji przewodów elektrycznych, profili czy folii.

    Polipropylen możemy poddawać recyklingowi. Jest plastikiem przeznaczonym do wielokrotnego użytku.

    PS – 6

    PS – polistyren najbardziej rozpoznawalny w formie styropianu. Choć jest powszechnie stosowany jako materiał ociepleniowy, a często również jako materiał, z którego wykonywane są tacki na jedzenie na wynos i przykrywki kubków, może być toksyczny. Wydobywa się z niego BPA oraz styren, który pod wpływem ciepła lub kwaśnych substancji wnika w żywność, a następnie odkłada w tkance tłuszczowej zwierząt i ludzi. Duże stężenie tej substancji może prowadzić do schorzeń układu nerwowego.

    6 PS jest plastikiem trudnym do recyklingu, zwłaszcza jeśli chodzi o brudny i pokruszony styropian. Ma tendencję do rozpadania się na małe kuleczki, które docierając do mórz i oceanów tworzą na ich powierzchni osady z mikroplastiku.

    Inne/Other – 7

    Pod tą kategorią kryją się wszystkie plastiki, których nie można jednoznacznie przyporządkować do wcześniejszych grup. Opakowania wyposażone w ten symbol to często plastiki zawierające bisfenol A (BPA). Jest to szkodliwy związek chemiczny, który może zwiększać występowanie chorób układu nerwowego i hormonalnego. Jeśli na opakowaniu nie ma oznaczenia BPA Free, najlepiej zrezygnuj z zakupu produktu. Z drugiej strony symbol 7 można też znaleźć na opakowaniach bezpiecznych, jak np. wykonanych z tritanu, który nadaje się nawet do przechowywania gorących napojów.

    Recykling produktów z tej grupy jest trudny, bo ciężko stwierdzić, z jakim rodzajem opakowań mamy do czynienia.

    Jakie jeszcze symbole na opakowaniach możesz spotkać?

    Oprócz informacji na temat rodzaju tworzywa i możliwości recyklingu, plastikowe opakowanie posiada również symbole informujące jak go bezpiecznie używać. Warto się zapoznać z tymi informacjami, by bezpośredni kontakt z opakowaniem był bezpieczny. Jakie symbole mogą posiadać plastikowe produkty?

    • BPA Free
    • można myć w zmywarce,
    • można używać w mikrofalówce,
    • można podgrzewać w piekarniku lub kuchence mikrofalowej z opcją grilla,
    • wskazanie zakresu temperatur,
    • można mrozić.

    Plastik to zmora współczesnego świata, zwłaszcza jeśli chodzi o opakowania jednorazowe. Jeśli nie musisz, nie kupuj produktów zapakowanych przy użyciu tego tworzywa. O wiele lepszym wyborem dla Twojego zdrowia i środowiska będą na przykład opakowania wykonane ze szkła. Jeśli sięgasz po produkt plastikowy, zwróć uwagę, jakie posiada oznaczenie – najlepszym wyborem będzie opakowanie 2 HDPE lub 5 PP. Zawsze stosuj się do zaleceń dyktowanych przez oznaczenia na opakowaniach i np. nie podgrzewaj tworzyw do tego nieprzeznaczonych.

  • Zmiękczacze wody a ekologia

    Zmiękczacze wody a ekologia

    Poziom twardości wody w Polsce jest bardzo zróżnicowany, jednak najwięcej miejscowości posiada dostęp do wody twardej (13-18 dH) lub średniotwardej (9-12 dH). Tymczasem woda kwalifikuje się do zmiękczania już przy 10 dH. Twarda woda wpływa niekorzystnie na wiele aspektów codzienności. Jest nie tylko przyczyną osadu powstającego na dnie czajnika, czy łazienkowej armaturze, ale też przyspiesza proces niszczenia ubrań i sprawia, że są nieprzyjemne w dotyku; przyczynia się także do pogorszenia stanu skóry oraz wzrostu rachunków za ogrzewanie. Nic dziwnego, że w Polsce coraz więcej osób decyduje się na zainstalowanie zmiękczacza wody. Rodzi się jednak pytanie, czy jest to rozwiązanie ekologiczne.

    Czym jest zmiękczacz wody?

    Zmiękczacz wody to urządzenie, które odpowiada za usuwanie z wody jonów, które odpowiadają za jej wysoki poziom twardości (wapń oraz magnez) oraz za wymienianie tych jonów na jony sodu. Sprzęt ten montuje się przed rozgałęzieniem instalacji na konkretne pomieszczenia.

    Jak działa zmiękczacz wody?

    W sklepach znajdziemy kilka różnych typów zmiękczaczy wody, jednak zasada ich działania jest bardzo podobna. Woda wpływa do zmiękczacza, gdzie trafia na żywicę jonowymienną. Żywica ta prowadzi do wymiany twardych jonów wapnia i magnezu na neutralne jony sodu. Pozostała solanka i z „odfiltrowanymi” jonami zostaje odprowadzona do kanalizacji.

    Zmiękczacze wody a uzdatniacze

    Zmiękczanie wody i uzdatnianie wody to dwa różne procesy, jakkolwiek bywają łączone. Samo zmiękczanie dotyczy przede wszystkim wody, która dociera do gospodarstwa domowego dzięki wodociągom. Taka woda jest już uzdatniona, czyli przygotowana do bezpiecznego wykorzystania przez człowieka. W przypadku prywatnego uzdatniania wody chodzi o pozyskanie jej z własnej studni. Woda w takim zbiorniku może zawierać bakterie i inne szkodliwe substancje, w związku z czym wymaga specjalistycznej filtracji z wykorzystaniem uzdatniacza. Oczywiście taka woda również może charakteryzować się różną twardością i wymagać dodatkowego zmiękczenia.

    Zalety zmiękczaczy wody

    Zmiękczacz wody to rozwiązanie, które wydaje się mieć wiele zalet w kontekście ochrony środowiska, oszczędności oraz codziennego komfortu. Jakich korzyści należy się spodziewać w przypadku instalacji podobnego urządzenia?

    Pożegnaj plastikowe butelki

    Zmiękczacze bardzo często budzą pytania o jakość wody w kontekście jej spożywania. Warto wiedzieć, że podczas działania żywicy jonowymiennej z wody usuwane są tylko jony wapnia i magnezu (oraz żelazo, mangan i inne metale ciężkie). Filtr wstępny zaś wyłapuje jedynie większe zanieczyszczenia w sposób mechaniczny. Poza tym skład wody pozostaje w dużej mierze zbliżony. Zmiękczona woda jest bezpieczna do picia dla ludzi i można pić ją od razu po przefiltrowaniu. Jakie daje nam to możliwości? Oczywiście eliminacji plastiku! Zamiast magazynować w domu kolejne zgrzewki wody butelkowanej, można bez obaw zakupić butelki wielorazowego użytku dla wszystkich członków rodziny. Średnio człowiek wypija 18 butelek wody miesięcznie, co oznacza ich 10 850 000 sztuk przez całe życie. Wciąż uważasz, że w pojedynkę nie masz żadnego wpływu na środowisko?

    Zmniejsz ilość zużywanych detergentów

    Twarda woda charakteryzuje się wysokim napięciem powierzchniowym. Z kolei im wyższe napięcie powierzchniowe, tym więcej detergentu trzeba użyć podczas prania czy zmywania, by uzyskać zadowalające efekty. Warto pamiętać, że wszystkie detergenty i kosmetyki, których używamy, ostatecznie trafiają do kanalizacji, następnie do oczyszczani, a wreszcie do nas wracają. System ten doprowadza także do tego, że środki chemiczne trafiają do naturalnych zbiorników wodnych i gleby. W rzekach, czy jeziorach w zbyt dużych ilościach mogą prowadzić do zakwitania wód, które z kolei prowadzi do spadku nasycenia zbiorników tlenem oraz obumierania lokalnej flory i fauny.

    Zadbaj o zmywarkę, czajnik i inne urządzenia AGD

    Produkcja urządzeń elektronicznych to w większości naprawdę mało ekologiczny biznes. Sytuacji nie poprawiają nasze przyzwyczajenia – w dzisiejszych czasach, kiedy w niskiej cenie otrzymać można nowy produkt, rzadko decydujemy się na naprawienie starego. Wiele urządzeń, które ma styczność z wodą, jak zmywarki, pralki czy czajniki elektryczne, uszkadzają się szybciej ze względu na twardą wodę. Inwestycja w zmiękczanie wody oznacza więc prewencyjną troskę o posiadane urządzenia i przedłużenie ich życia, co z kolei umożliwia rzadsze kupowanie nowych sprzętów. Warto też pamiętać, że gruba warstwa kamienia utrudnia działanie sprzętów i zmusza je do intensywniejszego poboru energii, by osiągnąć pożądany efekt (np. by zagotować wrzątek). Brak kamienia to więc również oszczędność prądu.

    Ciesz się czystym i miękkim praniem

    Wartość zmiękczacza z pewnością docenią osoby, które przywiązują dużą wagę do jakości noszonych tkanin. Twarda woda używana do płukania ubrań może powodować ich sztywnienie, szorstkość, specyficzne trzeszczenie oraz przyspieszone niszczenie. Zmiękczacze nie tylko sprawiają, że można używać do prania mniej detergentów, ale też ubrania będą miłe w dotyku i dłużej zachowają swój kształt.

    Czy zmiękczacze wody są ekologiczne?

    By zmiękczacze skutecznie dbały o jakość wody, należy je od czasu do czasu poddać regeneracji. Regeneracja zmiękczacza to czyszczenie żywicy jonowymiennej, znajdującej się wewnątrz urządzenia. Większość sprzętów przeprowadza proces automatycznie po pobraniu określonej ilości wody. Jedyne, co musimy zrobić, to uzupełnić instalację o specjalną sól. Proces regeneracji polega na wypłukaniu zatrzymanych jonów wapnia i magnezu ponownego naładowania żywicy jonami sodu. Całość trwa około 2 godzin. Po tym czasie solanka wędruje do kanalizacji. Właśnie w tym miejscu pojawiają się wątpliwości co do tego, czy zmiękczacz wody jest rozwiązaniem ekologicznym. Problemem jest również zużywanie większej ilości wody (ze względu na proces regeneracji) w porównaniu do instalacji, w których zmiękczacz nie wstępuje.

    Niestety, nie da się ukryć, że podobne urządzenia pod względem ekologicznym nie prezentują się najlepiej. Zmiękczacze wody przyczyniają się do gromadzenia soli w środowiskach wodnych. Może to mieć negatywny wpływ na rzeki, strumienie i warstwy wodonośne, szczególnie w obszarach, które już cierpią z powodu wysokiego stężenia soli z powodu stosowania soli drogowej, spływów z rolnictwa i innych źródeł. Ponadto z powodu regeneracji dodatkowo zużywa się nawet 100 litrów wody dziennie.

    Warto jednak pamiętać, że zmiękczacze wody mają przecież inne zalety w kontekście środowiska, które wymieniliśmy wcześniej. Jak więc w końcu postępować – instalować podobne urządzenia czy nie?

    Czy należy instalować zmiękczacze wody?

    Twarda woda ma swoje wady, ale w większości przypadków nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia (z nielicznymi wyjątkami – istnieją ludzie, którzy w przypadku zbyt twardej wody zmagają się z wysypką, swędzeniem itd.). Czy więc naprawdę potrzebujemy zmiękczaczy? Z drugiej jednak strony – czy korzyści płynące z miękkiej wody nie niwelują wad tego rozwiązania? W jakich przypadkach zmiękczacz wody wydaje się uzasadnioną inwestycją? Oto dwie główne sytuacje:

    • Kiedy zbadałeś wodę i wiesz, że jest bardzo twarda (często na zmiękczacze wody decydują się ludzie, którzy tak naprawdę wcale ich nie potrzebują).
    • Kiedy z powodu twardej wody zmagasz się z problemami zdrowotnymi.

    Istnieje jeszcze inne rozwiązanie. Jeżeli chcesz cieszyć się zaletami miękkiej wody, a jednocześnie zrównoważyć swój wpływ na środowisko, zainstaluj podobne rozwiązanie tylko w przypadku ciepłej wody lub skonstruuj instalację tak, by omijała niektóre baterie (np. zewnętrzne). Ważne jest również, by wybierając zmiękczacze wody, decydować się na najnowocześniejsze rozwiązania, które są bardziej ekologiczne i cechują się lepszym wskaźnikiem wydajności.

  • Ubrania konopne – dlaczego warto je nosić?

    Ubrania konopne – dlaczego warto je nosić?

    Kiedy myślimy o ubraniach wykonanych z naturalnych tkanin, jako pierwsze przychodzą nam zwykle na myśl bawełna czy len. Często nie zdajemy sobie sprawy, że już od wieków odzież jest wytwarzana również z włókna konopnego. Obecne możliwości jego pozyskiwania i obróbki pozwalają tworzyć przyjemne w dotyku i wygodne ubrania, dzięki którym nasze zakupy odzieżowe mogą stać się bardziej ekologiczne. Warto dowiedzieć się więcej o tej odzieżowej alternatywie.

    Z czego robi się ubrania konopne, czyli kilka słów o konopiach siewnych

    Historia uprawy i wykorzystania konopi sięga wieków przed naszą erą i przez ten czas znaleziono wiele możliwych zastosowań tej rośliny i jej włókien. Powstawały z nich: odzież, papier, liny czy elementy budowlane. Na ówczesną popularność konopi siewnych niewątpliwie miała wpływ łatwość ich hodowli – nie wymagają urodzajnej gleby oraz dodatkowego nawożenia i są odporne na niekorzystne warunki atmosferyczne. Dodatkowo szybki wzrost roślin pozwalał na sprawne pozyskiwanie surowca. Dlaczego zatem obecnie tak mało słyszy się o tym rodzaju ekologicznej odzieży? Złą sławę konopie zawdzięczają jednej z odmian kojarzonej ze środkiem psychoaktywnym, w efekcie zaprzestano również hodowli konopi siewnych, które nie mają nic wspólnego z niedozwoloną substancją. Po latach rynek modowy na nowo dostrzega potencjał tego materiału; za tę zmianę odpowiadają przede wszystkim względy ekologiczne, ale ekologiczne tkaniny konopne mają również inne zalety, które warto poznać.

    Ubrania z konopi – zalety

    Odzież wykonana z syntetycznych materiałów dla coraz większej grupy osób staje się synonimem niskiej jakości i masowej produkcji szkodliwej dla środowiska – nasza świadomość stałe rośnie. Marki wpisujące się swoimi działaniami w nurt slow fashion zyskują wiernych klientów, dla których mniej ważne jest dopasowanie się do zmiennych trendów, a zamiast tego stawiają na ponadczasowe fasony wykonane z ekologicznych i przyjaznych dla skóry materiałów. Jedną z takich propozycji są ubrania szyte z konopi.

    Włókna konopne a bezpieczeństwo środowiska

    Uprawa konopi siewnych nie stawia przed rolnikami wielkich wymagań – jest możliwa nawet na mniej żyznych glebach, rośliny nie wymagają nawożenia i mogą być sadzone powtórnie w tym samym miejscu. Rezygnacja z pestycydów sprawia, że do wód gruntowych nie przedostają się szkodliwe substancje. Konopie potrzebują również o wiele mniejszej ilości wody podczas uprawy, niż na przykład bawełna, której plantacje wymagają intensywnej irygacji. Ze względów ekologicznych istotne jest również, że włókna konopne ulegają biodegradacji.

    Idealne rozwiązanie dla alergików

    Dolegliwości związane z alergiami skórnymi stają się codziennością coraz większej części społeczeństwa i bywają bardzo uciążliwe. Garderoba konopna może okazać się dobrym rozwiązaniem w przypadku osób o wyjątkowo wrażliwej skórze, które chcą postawić na naturalne materiały i nieuczulające włókna. Miękka i delikatna tkanina zapewnia najwyższy komfort noszenia i nie powoduje podrażnień. Może być stosowania również do produkcji ubranek dla dzieci – to nie najbardziej popularna, ale już ceniona gałąź rynku.

    Nieprzeciętna wytrzymałość

    Włókno konopne cechuje się super wytrzymałością, więc wykonane z niego ubrania z pewnością posłużą nam przez kilka sezonów. Mimo iż materiał jest wyjątkowo odporny na przetarcia, pozostaje miękki w dotyku, a przez to przyjemny w noszeniu. Nie zmienia również właściwości pomimo wielu prań. Konopie swoją wytrzymałość oddają włóknom, stąd ich rosnąca popularność.

    Doskonałe rozwiązanie na upalne dni

    Naturalne materiały w przeciwieństwie do tych wykonanej z włókien syntetycznych, są przewiewne i pozwalają skórze swobodnie oddychać. Jest to ważne zwłaszcza podczas upałów, gdy dokucza nam uczucie wilgoci, a jednocześnie chcemy ochronić się przed promieniowaniem UV. Ubrania z konopi będą idealnym wyborem podczas wakacji, ale także lata spędzonego w mieście.

    Ubrania konopne – wady

    Zwolenników rozwiązań praktycznych i przyjaznych środowisku z pewnością przekonują przywołane wyżej zalety odzieży konopnej. Można się jednak zastanawiać, czy jest to dobra propozycja dla każdego klienta? Osoby ceniące sobie oryginalny kolor lub zwracające uwagę na cenę mogą dopatrzyć się nielicznych wad tkaniny powstającej z konopi.

    Wysoka cena

    Cena to często istotne kryterium podczas dokonywania zakupów. Osoby przyzwyczajone do tanich i łatwo dostępnych ubrań z bawełny mogą być zaskoczone, że na ubrania z konopi będą musiały przeznaczyć więcej gotówki. Warto jednak pamiętać, że płacimy za materiał wysokiej klasy, powstający w sposób bardziej ekologiczny, a cena jest w tym przypadku jest odzwierciedleniem jakości i warto zdecydować się na taki wydatek.

    Wąska paleta kolorystyczna

    Konopie dają ograniczone możliwości jeśli chodzi o kolorystykę powstających z nich ubrań. Włókna mogą zostać co prawda zabarwione, ale uzyskane w ten sposób kolory będą blednąć podczas częstego prania. Jeśli jednak odcienie beżu, brązu czy zieleni wpisują się w nasz styl, warto postawić na produkty z konopi i polubić ich kolor.

    Czy konopie mogą zastąpić bawełnę?

    Zwolennicy naturalnych materiałów ubrania z konopi traktują zwykle jako alternatywę dla bawełny. Jeśli jednak chcą wziąć pod uwagę względy ekologiczne, okaże się, że obu typów włókien nie można traktować na równi. Uprawa bawełny odbywa się często w monokulturze, z wykorzystaniem pestycydów i dużej ilości wody, co ma niekorzystny wpływ na ekosystemy, prowadząc do ich wyniszczania. Konopie nie wymagają podobnych zabiegów, ich uprawa może spełniać wszelkie ekologiczne standardy i nie oddziaływać negatywnie na środowisko. Tradycja wytwarzania tego rodzaju ubrań sięga starożytności i po latach zapomnienia, konopie stają się ponownie cenionym surowcem. Klienci wciąż szukają na rynku odzieżowym nowości, które spełnią ich oczekiwania – konopie to jedna z ciekawszych propozycji dla osób, które chcą połączyć codzienny komfort wynikający z noszenia wygodnych ubrań z względami ekologicznymi. Jeśli etyczna produkcja odzieży będzie wciąż zyskiwać na znaczeniu w oczach konsumentów, produkcja włókien konopnych może z czasem zastąpić powszechnie stosowaną bawełnę.

  • Znaki ekologiczne. Jak czytać etykiety ekologiczne?

    Znaki ekologiczne. Jak czytać etykiety ekologiczne?

    Etykieta umieszczana na produktach jest bardzo istotna dla świadomych konsumentów, którzy zwracają uwagę nie tylko na producenta i skład, ale także na kwestie ekologiczne. Czytając informacje znajdujące się na opakowaniu, warto zwrócić uwagę na znaki informujące o tym, że mamy do czynienia z produktem, żywnością lub opakowaniem, które powstały z troską o środowisko naturalne. Znaków ekologicznych jest wiele i niejednokrotnie określają bardzo specyficzne warunki powstania danego artykułu. Znajomość przynajmniej części z nich pozwoli Ci dokonywać bardziej świadomych wyborów konsumenckich.

    Czym są znaki ekologiczne?

    Znaki ekologiczne, określane również jako symbole lub etykiety ekologiczne, to specjalne oznaczenia informujące klienta, że powstanie danego produktu nie miało negatywnego wpływu na środowisko naturalne. Ponieważ coraz większa liczba konsumentów ma świadomość, jak masowa produkcja oddziałuje na naszą planetę, chcą wybierać firmy działające w zgodzie z wyznawanymi przez nich wartościami. Wzrost świadomości ekologicznej stał się dla wielu producentów impulsem do zdobywania certyfikatów świadczących o etyczności ich działań. Ekoznaki są przyznawane przez szereg upoważnionych do tego instytucji publicznych, stowarzyszenia handlowe, przemysłowe czy organizacje konsumenckie (np. Polskie Centrum Badań i Certyfikacji).

    Rodzaje symboli ekologicznych

    Duża liczba znaków ekologicznych wynika z różnych aspektów, na które zwracają uwagę konsumentów oraz liczby organizacji zajmujących się ich przyznawaniem. Dlatego dla większej przejrzystości wykorzystuje się podział symboli na trzy podstawowe kategorie:

    • żywność ekologiczna – w tej grupie może znajdować się ekożywność o określonym pochodzeniu (z danego regionu lub kraju), wytwarzana z dbałością o redukcję CO2, z poszanowaniem innych organizmów żywych, a gospodarstwa rolne odpowiedzialne za wytwarzanie produktów dbają o zachowanie bioróżnorodności;
    • produkty ekologiczne – określane również jako ekoprodukty, mogą wyróżniać się na przykład brakiem freonów niszczących warstwę ozonową, pochodzeniem z upraw biologiczno-dynamicznych czy energooszczędnością;
    • opakowania ekologiczne – ekoopakowania znacząco przyczyniają się do zmniejszenia produkcji odpadów, ponieważ najczęściej są przeznaczone do wielokrotnego użytku, wykonane z surowców ulegających biodegradacji lub podlegających recyklingowi.

    Znaki ekologiczne dla żywności

    To, co znajduje się na naszych talerzach, ma bezpośrednie przełożenie zarówno na zdrowie, jak i stopień eksploatacji środowiska. Bardziej świadome wybory żywieniowe oznaczają najczęściej sięganie po produkty wytwarzane z lokalnych surowców i produkowane bez szkody dla planety.

    Dolpfin Safe

    Amerykański znak odnoszący się do bezpiecznego dla delfinów sposobu połowu tuńczyka. Certyfikat jest nadawany rybakom zachowującym podczas połowów standardy Earth Island Institute, między innymi poprzez nieużywanie sieci dryfujących.

    Ekoland

    Posługiwanie się tym symbolem jest możliwe po otrzymaniu certyfikatu od Polskiego Stowarzyszenia Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi. Dla klientów stanowi on potwierdzenie, że mamy do czynienia z żywnością pochodzącą z gospodarstw przyjaznych środowisku.

    Zielone Płuca Polski

    Eko znak przyznawany przez Fundację Zielone Płuca Polski jest dla klientów sygnałem, że proces produkcyjny żywności odbywał się bez negatywnego wpływu na środowisko naturalne. O posługiwanie się znakiem mogą ubiegać się podmioty prowadzące swoją działalność na terenie Zielonych Płuc Polski, czyli północno-wschodniej części kraju.

    Znaki ekologiczne dla opakowań

    Produkcja odpadów, zwłaszcza plastikowych, to ogromny problem i obciążenie dla planety. Dlatego tak ważne są świadome wybory klientów, którzy kupując potrzebne produkty, zdecydują się w pierwszej kolejności na te posiadające opakowania nadające się do recyklingu lub ponownego wykorzystania. To także mogą podpowiedzieć niektóre ekologiczne znaki.

    Zielony punkt

    To jeden z najczęściej stosowanych na świecie znaków ekologicznych – zarejestrowany został w ponad 170 państwach; w Polsce jego licencjodawcą jest organizacja Rekpol. Można go znaleźć na opakowaniach, których producenci wsparli finansowo budowę i działanie systemu odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych.

    Nadaje się do recyklingu

    Symbol można znaleźć na opakowaniach powstających z tworzyw sztucznych lub aluminium. Jego obecność jest sygnałem, że opakowanie jest przeznaczone do ponownego przetworzenia. Wybierając oznaczone w ten sposób produkty, przyczyniamy się do oszczędzania surowców.

    Do ponownego wykorzystania

    Symbol dwóch strzałek skierowanych w przeciwnych kierunkach stosuje się w przypadku opakowań, które mogą zostać ponownie użyte. Zmniejsza się w ten sposób ilość generowanych odpadów, a opakowanie nie traci nic ze swoich właściwości.

    Opakowanie biodegradowalne

    Certyfikat nadawany jest przez Niemiecki Instytut Standaryzacji i ma na celu poinformowanie klienta, że dane opakowanie ulega biodegradacji, a podczas kompostowania nie uwalnia szkodliwych substancji.

    Znaki ekologiczne dla ekoproduktów

    Produkty ekologiczne to najszersza kategoria, obejmująca szereg przedmiotów używanych na co dzień w gospodarstwach domowych. Często nie zastanawiamy się nad sposobem ich wytwarzania, energooszczędnością, czy możliwością recyklingu. Zwracając uwagę na symbole ekologiczne możemy jednak świadomie wybrać ekoprodukt przyjazny dla środowiska.

    Znak ekologiczny EKO

    Jest polskim oficjalnym znakiem ekologicznym przyznawanym od 1998 roku przez Polskie Centrum Badań i Certyfikacji. Informuje kupujących, że produkt od momentu powstania do końca swojej użyteczności jest bezpieczny dla środowiska naturalnego.

    Znak ekologiczny eko FSC

    Certyfikat zarezerwowany jest dla drewna, które zostało pozyskane w sposób ekologiczny – z poszanowaniem praw lokalnej ludności i z zachowaniem kluczowych siedlisk zwierząt. Można znaleźć go na produktach przemysłu meblarskiego czy papierniczego.

    ECOLABEL

    Charakterystyczny znak ekologiczny, nazywany również „Stokrotką”, można znaleźć na takich przedmiotach jak żarówki, pralki, komputery, oraz na środkach czyszczących, farbach i lakierach. Oznacza, że dany produkt powstał zgodnie z najbardziej restrykcyjnymi wymaganiami przyjętymi przez państwa Unii Europejskiej.

    Etykiety ekologiczne – żyj w zgodzie z naturą

    Dbanie o ekologiczny wymiar codziennych zakupów to nie tylko nowy trend, ale konieczność, aby kolejne pokolenia mogły korzystać z zasobów naszej planety. Katalog symboli nie kończy się na przywołanych wyżej przykładach, ponieważ często są dedykowane konkretnym branżom czy regionom. Czytanie etykiet i zwracanie uwagi na oznaczenia ekologiczne to prosty sposób, by bez większego wysiłku dać swój wyraz wsparcia dla ochrony środowiska.

  • Ciekawostki ekologiczne o ochronie środowiska

    Ciekawostki ekologiczne o ochronie środowiska

    Interesujesz się ekologią i chciałbyś/chciałabyś dowiedzieć się czegoś nowego na jej temat? W dzisiejszym artykule przyjrzymy się bliżej ochronie środowiska i poznamy niesamowite ciekawostki ekologiczne. Czy wiesz, kiedy ludzkość zaczęła oficjalnie dbać o przyrodę? Masz świadomość, czym jest greenwashing? Zdajesz sobie sprawę, że oznaczenia dotyczące ekologicznego pozyskiwania bawełny na Twoją bluzkę wcale nie oznaczają, iż jest ona ekologiczna? Jeżeli masz ochotę dowiedzieć się więcej na te i inne tematy, koniecznie czytaj dalej.

    Idea ochrony środowiska jest bardzo młoda i narodziła się dopiero w XIX wieku

    Mogłoby się wydawać, że w ten czy inny sposób ludzie już od dawna zastanawiali się nad kondycją przyrody i koniecznością jej ochrony. Okazuje się jednak, że troska o naturę zajaśniała w naszych umysłach na szeroką skalę dopiero na początku drugiej połowy XIX wieku. W Europie ochrona środowiska była następstwem bardzo dynamicznej industrializacji. Miasta rozrastały się niezwykle szybko. Tempo to doprowadziło do wyraźnego pogorszenia się stanu powietrza oraz wód. W wielu miejscach ludzie zaczynali chorować, odnotowywano również licznie umierające zwierzęta lub ich migrację.

    Podobnie było w Stanach Zjednoczonych. Na zachodzie kraju postaci takie, John Muir, czy Henry David Thoreau, badały pogorszenie się stanu środowiska naturalnego. Thoreau posunął się nawet do tego, że by zbadać dogłębnie relację człowiek-natura, zaczął wieść pustelnicze życie na łonie natury. Swoje doświadczenia opisał później w książce „Walden, czyli życie w lesie”.

    Działaczy na rzecz ochrony środowiska dzieli się na trzy grupy: ciemno-, jasno- i jaskrawozielonych

    Alex Steffen, amerykański futurysta, który słynie z wypowiedzi na temat zrównoważonego rozwoju i przyszłości naszej planety, zaproponował podział ekologów na trzy grupy: ciemnozielonych (dark greens), jasnozielonych (light greens) i jaskrawozielonych (bright greens). Podział ten zakłada, że:

    • ciemnozieloni to najbardziej zradykalizowana grupa. Wierzą, że problemy środowiskowe są nieodłączną częścią uprzemysłowionej, kapitalistycznej cywilizacji i dążą do radykalnej zmiany politycznej. Ich zdaniem pogoń za rozwojem gospodarczym doprowadziła do tego, że dominujące obecnie i w przeszłości sposoby organizacji społeczeństwa nieuchronnie prowadzą do konsumpcjonizmu, marnotrawstwa, wyobcowania z natury i wyczerpywania zasobów. Ich zdaniem należałoby, między innymi, ograniczyć przyrost naturalny i w dłuższej perspektywie ograniczyć liczbę ludzi na Ziemi oraz zrezygnować z wielu udoskonaleń technologicznych, by zniwelować wpływ ludzkości na biosferę.
    • Jasnozieloni postrzegają ochronę środowiska przede wszystkim jako osobistą odpowiedzialność. Znajdują się na transformacyjnym końcu spektrum aktywistów, bo nie podkreślają ekologizmu jako odrębnej ideologii politycznej, ani nawet nie dążą do fundamentalnej reformy politycznej. Zamiast tego często skupiają się na ekologizmie jako wyborze stylu życia. W swoich szeregach zrzeszają ludzi o różnorodnych poglądach politycznych.
    • Jaskrawozieloni wierzą z kolei w potrzebę radykalnych zmian ekonomicznych i politycznych, niemniej uznają także rozwój nowych technologi i innowacji za klucz do zmniejszenia impaktu ludzkości na naturę. Ich zdaniem społeczeństwo nie może ani zatrzymać, ani przeciwstawić się kierunkowi rozwoju świata, ale może na niego wpłynąć. Koncentrują się więc przede wszystkim na konstruktywnych rozwiązaniach.

    Z powodu wzrostu zainteresowania ochroną środowiska wiele firm stosuje greewashing

    Im bardziej coś jest popularne, tym więcej osób próbuje coś na tym ugrać. Wraz ze wzrostem świadomości ekologicznej coraz popularniejszą praktyką staje się tzw. greenwashing. Termin ten swoje korzenie ma w innym anglojęzycznym wyrazie – whitewashingu, czyli wybielaniu. Greenwashing po raz pierwszy zastosowano w 1986. Jay Westervelt użył tego słowa, opisując hotele, które pod przykrywką troski o środowisko zachęcały gości do rzadszego wymieniania ręczników. W języku polskim stosuje się również termin ekościema.

    O greenwashingu mówi się wtedy, gdy wskazywanie rzekomo ekologicznych zalet produktu lub czynności nie jest podyktowane troską firmy o środowisko i nie idzie w parze z innymi ekologicznym jej działaniami. Najłatwiej zrozumieć ten problem na przykładach:

    • umieszczenie informacji o ekologiczności produktu i określanie go przyjaznym dla środowiska, gdy tylko jeden lub kilka z jego elementów spełnia kryteria podobnego sądu, a reszta pozostaje szkodliwa;
    • informowanie klientów o niewykorzystywaniu w produkcji jakiegoś toksycznego środka, który i tak prawnie jest już zabroniony (np. od lat podaje się jako zaletę brak freonu, podczas gdy jego stosowanie jest zakazane od lat 90.);
    • obcinanie kosztów pod płaszczykiem ochrony środowiska (np. wspomniane rzadsze pranie ręczników);
    • wymyślanie symboli ekologicznych certyfikatów, które nie istnieją;
    • informowanie o ekologiczności produktu bez podawania żadnych konkretnych informacji na ten temat.

    Ekobawełna nie jest obietnicą stroju przyjaznego dla środowiska

    Zainteresowanie ekologicznym życiem sprawiło, że produkty korzystające z zielonych rozwiązań można dostać w coraz większej liczbie sklepów. Ludzie przyzwyczaili się nawet, że jeżeli chcą chronić matkę naturę, za pewne rzeczy muszą zapłacić więcej. Doskonałym przykładem jest tutaj ekologiczna bawełna, z której ubrania potrafią kosztować nawet kilkadziesiąt razy więcej. Wiele osób nie wie jednak, że droga ekobawełna wcale nie musi oznaczać stroju przyjaznego środowisku. Certyfikaty potwierdzające pochodzenie bawełny z ekologicznych źródeł oznaczają jedynie, że do uprawy samej rośliny nie zastosowano żadnego rodzaju pestycydów. Nie precyzują za to, co z taką bawełną działo się dalej. Wciąż więc może być poddawana barwieniu przez toksyczne dla środowiska barwniki. Ubrania z niej mogą również szyć źle opłacani pracownicy.

    Upcykling i zero waste to ideologie, które przyświecały już dawnym pokoleniom

    Pomysły, by wykorzystywać przedmioty i surowce tak długo, jak to tylko możliwe to nie idee XXI wieku. Już nasze babcie szyły z resztek tkanin kapy na łóżko, czy znały przepisy na wykorzystanie ziemniaczanych obierków. Tak naprawdę pojęcia takie, jak upcykling (ponowne wykorzystanie przedmiotów lub surowców w celu uzyskania nowych rzeczy o wyższej wartości) czy zero waste (idea wykorzystywania surowców/pożywienia do końca; tak, by nie pozostawały z nich żadne odpadki lub rzeczy wyłącznie możliwe do ponownego użycia, np. słoiki) to tylko współczesne nazwy dla zjawisk obecnych w kulturze już od setek, jeżeli nie tysięcy lat.

    Ciekawostki ekologiczne to interesujący sposób na poznanie współczesnych zjawisk ochrony środowiska

    We współczesnym świecie pojawia się tak wiele zjawisk, że niełatwo jest za wszystkimi nadążyć. Trudno byłoby też stworzyć przekrojowy artykuł na ten temat. Pozostaje nam więc skubać wiadomości z różnych źródeł i podążać za ich tropem, licząc, że nasze rozeznanie w sprawie okaże się wystarczające. Mamy nadzieje, że nasze ciekawostki ekologiczne zachęcą Was do zgłębienia niektórych aspektów współczesnej ochrony środowiska. Kluczem do jakiejkolwiek zmiany jest przecież zawsze świadomość.

  • Furoshiki – chusta, która zmieni Twoje podejście do pakowania przedmiotów

    Furoshiki – chusta, która zmieni Twoje podejście do pakowania przedmiotów

    Ochrona środowiska i ekologia to tematy, o których obecnie coraz więcej się słyszy. Opakowania zero waste, butelki wielokrotnego użytku oraz recykling nigdy nie były bardziej popularne niż teraz. Wraz z upływem czasu, świadomość dotycząca ekologii wzrasta i firmy prześcigają się w pomysłach na nowe, przyjazne środowisku rozwiązania. Jednym z nich jest właśnie furoshiki, czyli wyjątkowa chusta wywodząca się z Japonii i do dziś często u Japończyków spotykana.

    Kilka słów o historii furoshiki

    Nazwa chusty pochodzi od materiału używanego w VIII wieku w Japonii w łaźniach publicznych (sentō) do zawijania mokrych ubrań oraz ręczników (furo – łaźnia, shiki – rozłożenie). Wcześniej furoshiki znane było jako hirazutsumi – płaska narzuta. Od momentu wprowadzenia plastiku i toreb z tworzyw sztucznych, Japończycy zrezygnowali z furoshiki, jednak wzrastająca świadomość ekologiczna sprawiła, że szybko wróciła ona do łask i do dziś służy jako dekoracja oraz opakowanie zabezpieczające.

    Po czym poznać chusty furoshiki?

    Nie da się jednoznacznie podać definicji chusty furoshiki. Na ogół wykonana jest z różnego rodzaju tkanin – bawełny, jedwabiu, wiskozy, a nawet nylonu. Może być zabarwiona techniką shibori albo posiadać tradycyjny wzór. Zazwyczaj jest kwadratem o bokach 45 cm albo prostokątem o wymiarach 68 cm na 72 cm. Mimo wszystko jej rozmiar nie jest jasno określony – ważne, aby była praktyczna i nadawała się do przenoszenia lub przechowywania zarówno małych, jak i dużych przedmiotów.

    Shibori – wyjątkowa technika barwienia tkanin

    Technika shibori znana jest na całym świecie od setek lat. Stosowano ją w Indiach i na Bliskim Wschodzie, gdzie funkcjonuje pod nazwami plangi (Malezja), bandhani (Indie) i tritik (Indonezja). Shibori pojawiło się w Japonii w VIII wieku i jest ważnym elementem kulturowym oraz artystycznym tego kraju. Rodzaj wybieranej tkaniny do farbowania ściśle wiązał się ze statusem społecznym. Jedwab był używany przez najwyższą warstwę społeczną – arystokrację, a lnem czy bawełną posługiwały się osoby z niższych warstw społecznych.

    Słowo Shibori oznacza „wyciśnij, naciśnij”, co od razu pomaga w zrozumieniu tej techniki. Barwienie tkaniny odbywa się poprzez jej gniecenie, skręcanie, składanie, przy czym odnosi się również do origami – sztuki składania papieru. Aby urozmaicić cały proces, można dodatkowo użyć małych przedmiotów, które oddzielają części tkaniny przed barwnikiem i sprawiają, że powstają na niej niepowtarzalne – raz geometryczne, a raz nieforemne – wzory.

    Shibori to kreatywna i zaskakująca technika, ponieważ nigdy nie mamy pewności, jaki wzór uzyskamy na tkaninie po jej zafarbowaniu. To, co stworzyliśmy, jest unikatowe i niepowtarzalne.

    Chusta furoshiki – przykłady zastosowań

    W Internecie można napotkać na wiele pomysłów dotyczących zastosowań furoshiki. Można w nią zapakować prezent, lunch do pracy lub zabezpieczyć cenne rzeczy przy przeprowadzce. Może także posłużyć za ozdobną poszewkę. Istnieje wiele możliwości na wykorzystanie japońskiej chusty. Oto kilka z nich:

    Pakowanie zakupów

    Aby zapakować zakupy według sztuki japońskiej, należy położyć je na środku rozłożonej chusty, po czym związać ze sobą zebrane do środka wszystkie jej rogi. Dzięki temu stworzymy oryginalną sakiewkę, która bez problemu pomoże w przetransportowaniu różnych przedmiotów.

    Pakowanie prezentów

    Japońska chusta będzie z pewnością efektownym rozwiązaniem do owijania prezentów, zamiast zwykłego papieru pakowego. Aby zapakować podarunek, wystarczy trochę zmysłu artystycznego oraz opcjonalnie wstążka, która będzie pełniła funkcję wisienki na torcie. Tak wręczany upominek, przypadnie do gustu nawet wybrednym osobom. Dodatkowym aspektem takiego pakowania jest to, że sama chusta może być częścią prezentu dla bliskiej osoby.

    Przeprowadzka

    Chusta furoshiki będzie szczególnie pomocna w przypadku przenoszenia cennych przedmiotów w czasie przeprowadzki. Bez problemu zabezpieczy przedmioty przed obijaniem. Podłożona pod ciężkie rzeczy, może również ułatwić przesuwanie ich po podłodze. Ponieważ jej wymiar nie jest sprecyzowany, furoshiki posłuży za materiał do owijania także przedmiotów o większych gabarytach, do których zaliczymy cenne figurki, obrazy, stół, a nawet szafę.

    Przygotowanie pakietu piknikowego

    Chusta rodem z Japonii nada się również do zawinięcia lunchu lub całego zestawu piknikowego. W takim przypadku może posłużyć jako obrus, na którym rozłożymy przekąski. Idealnie sprawdzi się również jako torba do przenoszenia potrzebnych rzeczy, czy koc, na którym można w ciepłe lato usiąść wraz z przyjaciółmi i spożyć przyniesione w nim jedzenie. Furoshiki to prawdziwie multifunkcjonalna tkanina.

    Poduszki ozdobne

    Chusta furoshiki ma to do siebie, że można ją długo i na różne sposoby eksploatować. Istnieją również metody zawijania furoshiki tak, aby stała się tkaniną ozdobną, która odgrywa rolę poszewki na poduszkę. Aby ją w ten sposób wykorzystać, nie trzeba jej zszywać. Wystarczy ją odpowiednio i wygodnie zawinąć, aby w pełni pokryła poduszkę, którą chcemy nią ozdobić. Do tego celu będziemy potrzebować odpowiedniej ilości materiału. Choć to rozwiązanie wydaje się nieoczywiste, to z pewnością jego wartość wizualna wywoła niemałe zdziwienie wśród znajomych.

    Chusty furoshiki – gdzie je kupić? A może lepiej zrobić samodzielnie?

    Dostępność chust furoshiki jest coraz większa. Te tradycyjnie barwione można zakupić w sklepach stricte im poświęconym. Jak już zostało wspomniane, współcześnie funkcję furoshiki może pełnić każda tkanina. Wszystko zależy od tego, czy chcemy tylko skorzystać z funkcjonalnego aspektu tej tradycji, czy bardziej się w nią zagłębić. W dobie wzrastającej świadomości ekologicznej dostępność wszelkiego rodzaju produktów wielokrotnego użytku jest znacznie szersza, dzięki czemu nawet furoshiki nie jest produktem trudnym do zdobycia.

  • Komu przekazać 1% podatku? Ekologiczne propozycje

    Komu przekazać 1% podatku? Ekologiczne propozycje

    Do 30 kwietnia urząd skarbowy przyjmuje rozliczenia PIT 2021, czyli za rok 2020. Przy tej okazji warto pamiętać o szansie na wsparcie wybranej organizacji. Możliwość wskazania fundacji, która otrzyma od nas drobne dofinansowanie, obowiązuje od 1 stycznia 2004. Już od 17 lat więc podczas rozliczania podatku dochodowego od osób fizycznych można przekazać 1% organizacji pożytku publicznego. Niestety, wciąż zapomina o tym (a może celowo rzecz ignoruje) spora część Polaków. Właśnie dlatego dzisiaj podpowiemy, jak przekazać swój jeden procent oraz wskażemy kilka organizacji działających na rzecz środowiska, które warto rozważyć podczas formowania deklaracji podatkowej.

    Kto może przekazać 1 procent podatku?

    1 procent podatku na wybraną organizację pożytku publicznego (OPP) mogą przekazać podatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych, rozliczający przychody, które nie są zwolnione z podatku. Bezwzględnym warunkiem, by przekazać 1% podatku, jest rozliczenie PIT w pierwszym terminie. Do uprawnionych zaliczają się więc:

    • osoby, które rozliczają się na zasadach ogólnych przez skalę podatkową (np. umowę o pracę, umowę zlecenie),
    • osoby, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą i korzystają ze 19-procentowej stawki podatku liniowego,
    • osoby opodatkowane na zasadzie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych,
    • emeryci i renciści, którzy są rozliczani z podatku przez organ rentowy.

    Niestety, istnieją również osoby, które nie mają możliwości przekazać 1% podatku dochodowego. Są to podatnicy, za których deklarację wypełnia i składa pracodawca lub organ rentowy. 1% podatku nie przekażą również wszyscy opodatkowani w formie karty podatkowej.

    Jak przekazać 1 procent podatku?

    Aby przekazać 1%, należy podczas rozliczenia PIT, podać nr KRS organizacji pożytku publicznego oraz wpisać (wcześniej obliczoną) kwotę 1% podatku. Jak obliczyć 1% podatku? To bardzo proste. 1% to jedna setna część podatku, jaki powinniśmy odprowadzić do Skarbu Państwa. Wystarczy więc podzielić tę kwotę przez 100 lub pomnożyć przez 0,01, by uzyskać wartość 1% podatku.

    Należy jednak pamiętać, że kwota, którą wskażemy w zeznaniu, powinna być zaokrąglona do wartości dziesiętnych (10 groszy) i nie może ani grosik przekraczać limitu wyliczeń. Oznacza to, że jeżeli 1% naszego podatku wynosi 37,28, to w rubrykę wpisuje się kwotę 37,20 (zasady matematyki podpowiadają inaczej, ale niech Was to nie zwiedzie). Przekazaniem środków na konto wskazanej organizacji pożytku publicznego zajmuje się naczelnik Urzędu Skarbowego. Swój 1% podatku dochodowego można przekazać w danym roku tylko jeden fundacji, nie można rozdzielić go między kilka. Darowizna podatnika może zostać przekazana zarówno w formie klasycznej deklaracji, jak i e-pit.

    Poza kwestiami moralnymi za przekazaniem 1% podatku dochodowego organizacji pożytku publicznego przemawiają względy czysto pragmatyczne. Z tytułu podobnego działania podatnik nie ponosi żadnych kosztów. Niezależnie od tego, czy przekazałby ten 1%, pieniądze i tak nie trafiłyby na jego konto, ale do Skarbu Państwa. Zdecydowanie sensowniejsze wydaje się więc samodzielne podjęcie decyzji w kwestii przeznaczenia choćby ułamka z uiszczanych opłat.

    Przekaż 1 procent podatku dochodowego ekologicznej organizacji pożytku publicznego – propozycje

    Na co dzień nie jesteś przykładnym ekologicznie obywatelem? Nieszczególnie angażujesz się w ochronę środowiska? Cóż, teraz masz szansę wspomóc tę zaniedbaną część swojej codzienności. Niezależnie od tego, w co wierzysz, jakie masz życiowe cele i aspiracje, jak zamożny jesteś – kwestie ekologiczne dotyczą każdego człowieka oraz przyszłych pokoleń, którym da początek. Od stanu powietrza, wód i gleby zależy dobrobyt całego globu. Chociaż ekologiczna świadomość stale rośnie, to nie da się ukryć, że przedstawiciele na najwyższych szczeblach władzy wciąż niekoniecznie przykładają do problemu odpowiednią wagę. Zmianę w tej kwestii stara się jednak robić wiele ekologicznych organizacji pozarządowych. Oto kilka, których wsparcie polecamy.

    WWF

    Organizacji WWF (tłum. Światowy Fundusz na rzecz Przyrody; dawniej World Wildlife Fund i World Wide Fund for Nature) to organizacja pozarządowa i ekologiczna o charakterze międzynarodowym, która powstała w 1961. Polski oddział utworzony został w 2000 roku, a od 2004 posiada status organizacji pożytku publicznego. Wspierając WWF przyczyniasz się do ochrony między innymi takich zwierząt znanych z polskiego krajobrazu, jak: rysie, niedźwiedzie, wilki, foki, morświny. Organizacja propaguje też zrównoważone leśnictwo, czy ochronę rzek przed degradacją oraz prowadzi działania uświadamiające w kontekście zmian klimatycznych, zanieczyszczeń oraz zalet odnawialnych źródeł energii.

    Numer KRS: 0000160673

    Związek Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć (PZS)

    To ogólnopolska organizacja pożytku publicznego, która zrzesza różnorodne organizacje ekologiczne funkcjonujące w największych polskich miastach. PZA koncentruje się na budowaniu obywatelskiego poparcia dla zrównoważonego rozwoju, tworzeniu mechanizmów społecznej kontroli wydatkowania publicznych funduszy, zwiększeniu wpływu konsumentów na jakość produktów oraz politykę globalnych korporacji. Ponadto wspiera ekorozwój krajów Globalnego Południa i społeczeństwa obywatelskiego Europy Wschodniej. PZS współpracuje z organizacjami krajowymi oraz międzynarodowymi.

    Numer KRS: 0000136497

    Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!

    Viva to jedna z bardziej rozpoznawalnych w Polsce fundacji działających na rzecz zwierząt. Reaguje w przypadkach znęcania się, prowadzi sprawy w sądach przeciwko oprawcom, szkoli instytucje państwowe i organizuje kampanie propagujące etyczne traktowanie zwierząt. Ponadto angażuje się w promocję adopcji zwierząt ze schronisk. Jako organizacja pozarządowa niepodlegająca dotacjom z innych źródeł Viva utrzymuje się głównie z 1% podatku.

    Numer KRS: 0000135274

    Fundacja Greenpeace –

    Greepeace to międzynarodowa organizacja pozarządowa, która od 1971 roku działa na rzecz ochrony środowiska. Swoje lokalne biura posiada w aż 55 krajach. W Polsce Greenpeace powstał w 2004 roku. Aby zachować niezależność, organizacja nie przyjmuje dotacji od rządów (w tym Unii Europejskiej) oraz biznesu. Utrzymuje się wyłącznie ze wsparcia osób indywidualnych. Działania Greepeace są bardzo szeroko zakrojone – od akcji uświadamiających w sieci oraz w formie wydarzeń, przez tworzenie szczegółowych raportów o stanie środowiska, po pokojowe protesty. Organizacja zajmuje się tematami takimi, jak: zmiany klimatyczne, ochrona lasów, ochrona pszczół, wsparcie rolnictwa przyjaznego środowisku, ochrona zagrożonych gatunków oraz ekosystemów.

    Numer KRS: 0000180402

    Społeczny Instytut Ekologiczny

    Społeczny Instytut Ekologiczny znajdujący się na liście organizacji pożytku publicznego uprawnionych do otrzymania 1% w zeznaniu podatkowym działa od 1990 roku. Instytut jest członkiem Polskiej Zielonej Sieci, Koalicji na rzecz Rozwoju Rolnictwa Ekologicznego, Koalicji Klimatycznej oraz sieci PAN EUROPE. Współpracuje także z Greenpeace i ANPED. Do jego celów należy wspieranie zrównoważonego rozwoju, wpływanie na poprawę stanu środowiska naturalnego, propagowanie i realizowanie działań na rzecz ochrony środowiska. Instytut wspiera także inicjatywy innych fundacji, które prowadzone są w celach niezarobkowych.

    Numer KRS: 0000083414

    Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne „Klub Gaja”

    To jedna z najstarszych niezależnych pozarządowych organizacji zajmujących się ochroną środowiska naturalnego i prawami zwierząt w Polsce. Organizacja powstała w 1988, a od 2005 roku posiada status organizacji pożytku publicznego. W statucie stowarzyszenia znajduje się ochrona planety Ziemi oraz zachowanie środowiska naturalnego i różnorodności biologicznej z myślą o ludziach współczesnych oraz przyszłych pokoleniach.

    Numer KRS: 0000120069

    Dlaczego warto wspierać ekologiczne organizacje pożytku publicznego?

    Przekazanie 1% podatku to minimum zachodu, które przynieść może realne korzyści dla środowiska. Ludzie zrzeszający się pod skrzydłami powyższych fundacji mają na swoim koncie wiele sukcesów związanych z ochroną ekosystemów, wsparciem odbudowy populacji gatunków, lokalnym zmniejszeniem poziomu zanieczyszczeń, czy – przede wszystkim – uświadamiania kolejnych pokoleń na temat zrównoważonego rozwoju oraz wartości ruchów ekologicznych i codziennego funkcjonowania w zgodzie z naturą, a nie przeciwko niej. Przekaż 1% podatku i przyczyń się do poprawy kondycji współczesnego świata.

  • Co to jest upcykling?

    Co to jest upcykling?

    Wydaje się, że ludzkość z roku na rok jest coraz bardziej świadoma zmian w środowisku, do których się przyczyniła. Jednostki na różnych szczeblach – od zupełnie prywatnych, przez kierowników korporacji, aż po przedstawicieli rządowych – zaczynają wprowadzać wokół siebie zmiany, które mają pomóc matce naturze na ponowne powstanie w pełni sił. Segregujemy śmieci, staramy się ograniczać emisję gazów cieplarnianych, jednorazowe produkty zastępujemy ich trwalszymi i bardziej przyjaznymi środowisku alternatywami (jak ma to miejsce np. w przypadku słomek). Na gruncie przekonania o konieczności ekologicznego zaangażowania wyrosła też idea upcyklingu. Czym jest i jak możesz wykorzystać go w codziennym życiu – właśnie o tym jest ten artykuł.

    Upcykling – co to znaczy?

    Podobno po raz pierwszy słowo „upcykling” (a właściwie – upcycling) użył w 1994 architekt wnętrz Reiner Pilz, jednak za autora podobnego terminu uważa się Riemanna Verlaga, który użył go w tekście „Upcykling” z roku 1999. Do jego rozpowszechnienia przyczynili się z kolei William MCDonough i Michael Braungart, którzy w 2002 roku napisali książkę „Cradle to Cradle: Remaking the Way We Make Things”. Znając jednak znaczenie hasła „upcykling” trudno nie odnieść wrażenia, że stosowano go już setki, jeżeli nie tysiące lat temu. A z pewnością mistrzyniami w tych praktykach są nasze babcie.

    Upcykling to rodzaj przetwarzania odpadów. Wykorzystuje się w nim pozostałości po produkcji innych przedmiotów lub przerabia stare przedmioty, które już utraciły swoją funkcjonalność na nowe. W ideę upcyklingu wpisana jest wysoka wartość otrzymanego na drodze przetwarzania przedmiotu – to, co zostanie stworzone, jest więcej warte niż materiał, z którego to wykonano. Ważnym elementem idei upcyklingu jest praca własnych rąk i działanie na niewielką skalę.

    Recykling a upcykling – czym się różnią?

    Z jednej strony tym, co różni recykling i upcykling jest ich skala. Recykling to zwykle działania na skalę przemysłową, podczas gdy upcykling ma zasięg lokalny. Różnicę widać też w efektach podobnych działań. Recykling odzyskuje surowce z istniejących przedmiotów, ale nie tworzy nic nowego. Jasne, surowce mogą być i są wykorzystywane ponownie, ale to nie nowy przedmiot znajduje się w centrum zainteresowania recyklingu. Drugie życie przedmiotów to z kolei podstawa dla idei upcyklingu. W zgodzie z nim powstają produkty zarówno codziennego użytku, dekoracyjne, jak i dzieła sztuki.

    Recykling prowadzi do odzyskania tego, co zużyte, z kolei upcykling bazuje na przekonaniu, że można po prostu zużywać mniej. Osoby żyjące w zgodzie z podobną ideą nie kupują nieustannie nowych produktów, gdy tylko stare się zepsują. W pierwszej kolejności podejmują próbę ich naprawienia, a gdy to zawiedzie, przetwarzają je na inne, równie chciane przedmioty.

    Upcykling to przeciwieństwo downcyklingu

    Skoro upcykling oznacza wytwarzanie wysokiej wartości przedmiotów z „odpadów”, to przez analogię należałoby przyjąć, że downcykling oznacza wytwarzanie niskiej jakości przedmiotów z tychże „śmieci”. Cóż, w rzeczywistości wygląda to jednak nieco inaczej.

    Faktycznie w downcyklingu mamy do czynienia z degradowaniem wykorzystywanych materiałów, ale wynika to raczej z niedoskonałości samego recyklingu. Podczas każdego wtórnego wykorzystania odpadów tracą one nieco na wartości. Papier po kilkukrotnym przetworzeniu będzie się już nadawał wyłącznie na karton, a kiepskiej jakości plastik zyska ponowne życie tylko raz. Odosobnionym przykładem bezstratnego wykorzystania i przetwarzania surowca są wybrane metale. Przerabianie większości surowców wiąże się z downcyklingiem.

    Upcykling DIY, czyli daj nowe życie przedmiotom w ramach hobby!

    Upcykling to nie tylko fantastyczny sposób na dbanie o środowisko, ale interesujące hobby, któremu można oddawać się zarówno solo, jak i w rodzinnym gronie. Dzieciaki z pewnością docenią niektóre pomysły na wtórne wykorzystanie materiałów oraz odpadów i będą miały przy tym mnóstwo frajdy. Poza tym to doskonała okazja do poprawy ich zdolności manualnych, a także doedukowania na temat wartości ochrony środowiska.

    Biżuteria ze starych ubrań

    Z jednych ubrań wyrastamy, inne ulegają znoszeniu, a jeszcze inne żegnają swoją funkcjonalność na skutek licznych uszkodzeń lub plam. Istnieje jednak wiele sposobów na wykorzystanie materiałów ze starych ubrań. Jednym z nich, idealnym dla początkującego mistrza upcyklingu, jest przemienienie np. starego t-shirta w modną biżuterię. Jak się do tego zabrać?

    Proces upcyklingu koszulki w biżuterię należy zacząć od zamienienia jej we włóczkę. W tym celu odcinamy nożyczkami brzeg t-shirta (ten z podszyciem), a następnie nacinamy materiał w pasmo o grubości jednego centymetra. By powstała koszulkowa włóczka należy ciąć dalej wzdłuż obwodu t-shirta – od samego dołu aż do pach (tak jak wtedy, kiedy obiera się jabłko i chce się uzyskać jak najdłuższą skórkę). Finalnie powinno powstać coś na wzór cienkiego i bardzo długiego sznurka.

    Kiedy już mamy sznurek, czas na istotę naszego przetworzenia – wykonanie biżuterii. Możliwości jest mnóstwo i tak naprawdę wszystko zależy od naszej kreatywności. Z t-shirtowej włóczki można zapleść warkocz albo związać ze sobą pęczek luźnych sznurków, by uzyskać chociażby bransoletkę (w takim przypadku miejsce łączenia oplatamy ściśle dodatkową partią sznurka, by nie było widać supła). Koszulkowy sznurek można też opleść wokół starego łańcuszka (także takiego zespolonego z torebkę – dzięki temu i ona zyska drugie życie), albo przywiązać kilka jego wstążek do dłuższego kawałka materiału, by uzyskać ozdobę w stylu boho.

    Wielorazowe worki na owoce i warzywa ze starych firan

    Walka z foliówkami trwa już od jakiegoś czasu. Trzeba jednak przyznać, że dostępne w sklepach zamienniki wielorazowego użytku potrafią swoje kosztować. Na szczęście wykonanie woreczków na owoce i warzywa to kolejny przykład prostej formy upcyklingu. Czego będziesz potrzebować?

    • Starej firany,
    • wstążki lub sznurka,
    • igły z nitką.

    Z firany wytnij prostokąt. Jego wielkość powinna zależeć od rozmiarów rzeczy, które zamierzasz w przyszłości wkładać do danego woreczka. Osobiście polecamy wykonanie kilku wariantów takich ekologicznych siatek na różne rodzaje produktów.

    Podłóż i obszyj materiał. Następnie zrób jeszcze jedną zakładkę na przewleczenie sznurka na brzegach od tej strony, z której planujesz wkładać do woreczka owoce i warzywa. Potem złóż przygotowany prostokąt na pół i zszyj dwa jego boki. Przewlecz sznurek w przygotowanym miejscu. Gotowe!

    Tablica ze starej ramy

    Drugiego życia mogą również doczekać się przedmioty uszkodzone i niepozorne, jak rama po obrazie albo zniszczona tablica korkowa. Zrobisz z niej świetny dodatek do biura, kuchni albo dziecięcego pokoju. Jak?

    Będziesz potrzebować:

    • starej ramy,
    • 6 wkrętów z oczkami,
    • mocnego sznurka jutowego lub bawełnianego,
    • kilku drobnych klamerek,
    • dowolnych rysunków, obrazków, pamiątkowych kartek.

    Zmierz dłuższe boki ramy od wewnątrz i podziel tę odległość na 3 równe części. W oznaczonych miejscach nawierć drobne otwory i wkręć w nie wkręty z oczkami. Rozepnij pomiędzy przeciwstawnymi wkrętami kawałki sznurków. Przy pomocy klamerek zawieś na nich wybrane skarby. Ciesz się z pięknego przykładu upcyklingu!

    Szarpak dla psa ze starych tkanin

    Ze starych tkanin możemy wykonać wiele ciekawych drobiazgów. Szarpak dla psa nie tylko pozwoli Ci zadbać o środowisko, ale też ułatwi oszczędzenie kilku złotych (zwierzęce zabawki wcale nie są takie tanie!) oraz sprawi radochę Twojemu pupilowi. Jak wykorzystać upcycling, by wykonać szarpak?

    Przede wszystkim potrzebujesz 4 grubych pasów materiału. Ich grubość jednak powinna uwzględniać wielkość samego psa. 4-centymetrowe pasy sprawdzą się przy małych psiakach, ale masywne czworonogi będą wymagały pasów np. 15-centymetrowych. Jak długie powinny być paski? Nie ma reguły. Im dłuższe będą, tym dłuższy będzie szarpak.

    Wykonanie szarpaka zacznij od związania czterech pasm w supeł na jednym z końców. Następnie zapleć całość. Możesz zapleść pasma jak warkocz, możesz też zabawić się w bardziej finezyjną przeplatankę. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Na koniec ponownie zawiąż mocny supeł. Oto Twój (a właściwie Twojego pupila) oryginalny i jedyny w swoim rodzaju szarpak z recyklingu (upcyklingu).

    Tablica z korków po winie

    Do tego projektu najlepiej zaangażować grupę przyjaciół – dzięki temu szybciej zbierzesz odpowiednią liczbę korków po winie. Oczywiście możesz też podejść do projektu samodzielnie. Tablica z korków po winie ma do to siebie, że jej tworzenie, a w zasadzie rozrastanie, może odbywać się w czasie. Kiedy tylko zdobędziesz nowe materiały, wystarczy, że dokleisz je do reszty. Jak więc wprowadzić kroki w nowy etap życia? Wystarczy, że skleisz je ze sobą przy użyciu kleju na gorąco. Pamiętaj jedynie, by podczas takiego zabiegu ułożyć całość surowców na równej powierzchni. Dzięki temu przynajmniej jedna strona tablicy wyjdzie gładka. Co bardziej wystające i nieforemne korki możesz przyciąć nożem tapicerskim po ich sklejeniu.

    Dlaczego warto stosować upcykling?

    Upcykling niesie za sobą wyłącznie korzyści. W przeciwieństwie do recyklingu nie degraduje wykorzystywanych surowców, a wręcz sprawia, że nowopowstałe produkty zyskują na wartości. Potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że z idei upcyklingu korzystają nie tylko hobbyści do tworzenia domowych ozdób czy funkcjonalnych gadżetów, ale też przedstawiciele sztuki, a także moda. Upcykling to często fantastyczna rozrywka i pasja, którą można współdzielić nie tylko z grupką obcych zapaleńców, ale też najbliższą rodziną – również dziećmi. Dzięki uzyskany w ten sposób przedmiotom oszczędzamy zasoby, pieniądze i… matkę naturę. Pamiętaj, nasze działania mają znaczenie. Przyczyń się do ochrony środowiska poprzez minimalizowanie swojego negatywnego nań wpływu.

  • Jak zapłacić mniej za instalację fotowoltaiczną?

    Jak zapłacić mniej za instalację fotowoltaiczną?

    Planujesz zainwestować w fotowoltaikę? To rozwiązanie, które może przynieść znaczące oszczędności – opłaty za prąd mogą się zmniejszyć nawet o ok. 80-90% rocznie. Jednak trzeba pamiętać, że zanim pojawią się niskie rachunki za energię elektryczną, trzeba ponieść znaczącą inwestycję na zakup i montaż instalacji PV. Co zrobić, aby panele fotowoltaiczne kosztowały mniej? Podpowiadamy.

    Panele fotowoltaiczne się opłacają!

    Początkowy wydatek na instalację fotowoltaiczną, który – zależnie od zapotrzebowania budynku na energię elektryczną – może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, może wydawać się bardzo wysoki. I rzeczywiście, taka kwota często stanowi wyzwanie. Trzeba jednak pamiętać, że ogniwa fotowoltaiczne będą pracowały przez okres 25, a nawet 30 lat, produkując w tym czasie w 100% darmowy prąd. Za to wydatki poniesiesz wyłącznie na początku. Zwrot z inwestycji może nastąpić już nawet po kilku latach od uruchomienia przydomowej elektrowni słonecznej.

    Sprawdź ofertę instalacji fotowoltaicznych na Sundaypolska.pl

    Oszczędności wynikają z tego, że:
    • fotowoltaika wytwarza zdecydowaną większość energii elektrycznej niezbędnej do zasilania budynku – w dzień najczęściej nie jest potrzebny dodatkowy pobór prądu z sieci,
    • wyprodukowane, zwłaszcza w ciągu lata, nadwyżki można magazynować w zakładzie energetycznym, a za każdą przesłaną 1 kWh otrzymać 70 lub 80% zwrotu (przy instalacjach do 50 kWp). Odbiór energii jest możliwy w ciągu roku rozliczeniowego, co oznacza, że można ją wykorzystać np. zimą, gdy następuje spadek wydajności instalacji.
    W efekcie opłaty stałe za prąd z sieci energetycznej znacząco się obniżają, a klient zamienia się w prosumenta, korzystającego z licznika dwukierunkowego.

    Sposób na tańszą fotowoltaikę? Zakup komponentów u dobrego sprzedawcy

    Koszty początkowe związane z fotowoltaiką wynikają w znaczącej części z wydatków na komponenty systemu. Najdroższym elementem są moduły słoneczne – ich zakup może się zamykać w kwotach rzędu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy. Nie oznacza to jednak, że chcąc obniżyć koszt inwestycji w fotowoltaikę, należy postawić na słabszej jakości panele. Wręcz przeciwnie! Odpowiednia moc instalacji, która będzie się utrzymywać przez kilkadziesiąt lat to podstawa długofalowych oszczędności.
    Z tego powodu, poszukując sposobu na obniżenie ceny zestawu PV, należy przyjrzeć się dobrze ofercie dystrybutorów hurtowych. Jak wyjaśnia ekspert z hurtowni fotowoltaicznej Muno: stawki za moduły cenionych producentów mogą być niższe nawet o kilkanaście procent. Wynika to z krótszej drogi między producentem a klientem końcowym.

    Dlaczego warto korzystać z hurtowni fotowoltaicznej?

    Zakup komponentów instalacji do wytwarzania energii elektrycznej z wykorzystaniem promieniowania słonecznego w hurtowni fotowoltaicznej przekłada się nie tylko na niższą cenę produktów. Klienci, którzy podejmują współpracę z takimi punktami dystrybucji, cenią sobie także:
    • dostęp do zaawansowanych technologicznie, markowych urządzeń – sprawdzone hurtownie współpracują jedynie z cenionymi w branży dystrybutorami,
    • szybki czas dostawy komponentów – w najlepszych hurtowniach wynosi do 48 h, ponieważ oferowane produkty są dostępne w magazynie,
    • profesjonalne doradztwo techniczne – przydatne zarówno klientom indywidualnym, jak i fachowym instalatorom.

    Pamiętaj o dotacjach!

    Sposobem na obniżenie wydatków na fotowoltaikę jest także sięgnięcie po dostępne dotacje i inne formy dofinansowania. Ponieważ instalacje PV korzystają z OZE, a więc z odnawialnych źródeł energii, są wspierane w ramach funduszy państwowych, samorządowych, a także unijnych. Przykładowo, właściciel domu, w którym zamontowano panele słoneczne, może liczyć na dotację nawet do 5 tys. zł z rządowego programu „Mój Prąd”, a także na możliwość skorzystania z ulgi termomodernizacyjnej przy rozliczaniu podatku PIT. Odpowiednie programy czekają też na właścicieli gospodarstwa rolnego czy firmy – zwłaszcza, jeśli w ich siedzibie znalazła się mikroinstalacja do 50 kWp.
    Jak zatem widać, istnieje wiele sposobów na obniżenie kosztów instalacji PV bez rezygnowania z najwyższej jakości komponentów. Skorzystaj z nich i zobacz, jak obniży się Twój rachunek za energię z sieci.

  • Czym można zabezpieczyć instalację fotowoltaiczną?

    Czym można zabezpieczyć instalację fotowoltaiczną?

    Prawidłowo zamontowane panele fotowoltaiczne oraz pozostałe komponenty instalacji to gwarancja bezpiecznej pracy całego systemu. Jednak trzeba mieć świadomość, że fotowoltaika wiąże się z produkcją i przepływem prądu elektrycznego. Łączne napięcie modułów może sięgać nawet 1000 V. Dlatego bardzo ważne jest zabezpieczenie instalacji fotowoltaicznej z wykorzystaniem odpowiednich elementów. Co wykorzystują instalatorzy? Oto najważniejsze informacje.

    Co zagraża instalacji fotowoltaicznej?

    Instalacja fotowoltaiczna co do zasady jest bardzo bezpiecznym rozwiązaniem, którego wdrożenie nie niesie za sobą wysokiego ryzyka – pod warunkiem, że do wykonania systemu zostaną wykorzystane wysokiej jakości komponenty, które zostały dobrze dobrane do wymagań budynku i właściwie zamontowane. Nie oznacza to jednak, że nie istnieje potrzeba kompleksowego zabezpieczenia instalacji PV.

    Każda instalacja fotowoltaiczna jest narażona na działanie szeregu czynników zewnętrznych i wewnętrznych – począwszy od przepięć, przez awarie falownika, aż po uderzenia pioruna czy uszkodzenia mechaniczne. Dlatego na rynku istnieje szereg elementów, które służą ochronie instalacji. Należy zadbać o ich wykorzystanie na etapie montażu – tak, aby późniejsza praca modułów fotowoltaicznych nie wywoływała ryzyka.

    Najważniejsze urządzenia i elementy do ochrony instalacji fotowoltaicznej

    Lista rozwiązań technicznych, które służą zabezpieczeniu systemu PV, stale się rozszerza. Oto elementy, które należy uwzględnić przy każdej instalacji.

    Wyłączniki nadprądowe

    Wyłączniki nadprądowe to podstawowy element instalacji elektrycznej, zabezpieczający zarówno falownik, jak również moduły PV i łączące te elementy przewody. Stosuje się je zarówno po stronie inwertera, gdzie występuje prąd przemienny (AC), jak i do zabezpieczenia samych paneli, gdzie ma miejsce przepływ prądu stałego (DC).

    Po stronie falownika stosowane są wyłączniki nazywane przez ekspertów esami, o charakterystyce czasowo-prądowej B. Chronią one tę część systemu fotowoltaicznego przed ewentualnymi zwarciami wynikającymi ze skoków napięcia z sieci elektrycznej (EE). Po stronie modułów PV stosuje się bezpieczniki nadprądowe – w większości przypadków montuje się je na poszczególnych panelach oraz na stringach.

    Ograniczniki przepięć

    Ograniczniki przepięć (SPD) są montowane w celu zabezpieczenia fotowoltaiki na wypadek przepięć lub nagłych zmian napięcia w instalacji. Te zakłócenia mogą zostać wywołane np. w wyniku wyładowań atmosferycznych, ale także nieprawidłowości w pracy sieci elektrycznej. Najczęściej wybieranymi przez instalatorów są ograniczniki typu 2 (klasy C), które pozwalają zabezpieczyć przed skutkami przepięć większość urządzeń podpiętych do sieci.

    Zadaniem ogranicznika jest przechwycenie fali przepięciowej, która pojawiłaby się na którymś z odcinków instalacji PV i sprowadzić ją do uziomu, zamiast np. do inwertera – co mogłoby wywołać uszkodzenie tego urządzenia.

    Ograniczniki powinny się znaleźć zarówno po stronie DC, jak i prądu przemiennego – zwłaszcza, gdy odległość między modułami a falownikiem przekracza 10 m.

    Warto przy tym pamiętać, że w budynku, na którym znajduje się instalacja PV, nie można zapomnieć o instalacji odgromowej, a pomiędzy jej elementami a komponentami przynależącymi do systemu fotowoltaiki należy zachować odpowiedni odstęp – minimum 50 cm.

    Optymalizatory

    Ich podstawowym zadaniem jest sterowanie wydajnością poszczególnych modułów fotowoltaicznych –tak, aby nie dopuścić do spadku mocy całej instalacji, gdy dojdzie np. do zacienienia części powierzchni paneli. Są również przydatne w kontekście bezpieczeństwa. Kiedy dojdzie do zwarcia lub innej awarii, pozwalają obniżyć napięcie całej instalacji – tak, aby uzyskała wartość, która nie niesie za sobą ryzyka powstania dalszych szkód i pozwoli w bezpieczny sposób opanować sytuację.

    Elementem, który jest również przydatny z myślą o zabezpieczeniu fotowoltaiki, jest monitoring PV. Jak wyjaśnia ekspert z hurtowni fotowoltaicznej Muno, nowoczesne systemy kontrolują prawidłowość pracy inwertera i paneli w czasie rzeczywistym i przekazują ostrzeżenia po wykryciu jakichkolwiek problemów. To pozwala skrócić czas reakcji na powstanie awarii i szybko dokonać naprawy.

  • Fotowoltaika – tanie źródło prądu dla domu

    Fotowoltaika – tanie źródło prądu dla domu

    Ceny prądu stale rosną, a w związku ze zmianą naszego stylu życia zapotrzebowanie na energię elektryczną jest coraz większe. Jeśli zastanawiasz się nad tym, co możesz zrobić, aby obniżyć swoje rachunki w sposób przyjazny dla środowiska naturalnego, rozwiązaniem dla Ciebie jest fotowoltaika. Dowiedz się, jak dokładniej działają panele słoneczne i z czego wynikają oszczędności.

    Jak działają panele fotowoltaiczne?

    Instalacja fotowoltaiczna wykorzystuje promieniowanie słoneczne do produkcji prądu o parametrach takich samych jak dostarczany z sieci. W jej skład wchodzą panele, które najczęściej są montowane na dachu budynku, oraz połączony z nimi inwerter – jego zadaniem jest przetwarzanie pobranego promieniowania na energię elektryczną.

    Prąd, który wyprodukuje system fotowoltaiczny, jest darmowy i można go wykorzystać do zasilania wszelkich instalacji elektrycznych w budynku i na terenie nieruchomości – podobnie jak ten odbierany z zakładu energetycznego.

    Praca instalacji jest:

    • bezobsługowa – użytkownik nie musi „doglądać” inwertera ani wykonywać innych czynności konserwacyjnych, a jednocześnie nie odczuwa żadnej różnicy w sposobie użytkowania urządzeń zasilanych przez prąd,
    • bezpieczna – odpowiednio wykonane prace montażowe i dobrej klasy komponenty zapewniają bezpieczną pracę paneli i pozostałych elementów. Warto podkreślić, że instalacja jest uziemiona.
    • Inwestycja w fotowoltaikę – kiedy zwrot kosztów?

    Montaż instalacji fotowoltaicznej wiąże się ze znaczącym wydatkiem na początek – wynika on z kosztów zakupu, montażu i uruchomienia systemu. Dlatego wiele osób zastanawia się nad tym, jak bardzo opłacalne jest to rozwiązanie. Różnicę widać już na pierwszych rachunkach – obniżają się nawet o ok. 80-90%. Wynika to z dwóch przyczyn:

    • po pierwsze, panele fotowoltaiczne wraz z całą instalacją zaspokajają zdecydowaną większość zapotrzebowania Twojego domu na prąd. Z sieci energetycznej pobierasz tylko jego niewielkie ilości – głównie jest to zwrot nadwyżki, którą Twoja instalacja wprowadziła do sieci;
    • po drugie, jeśli Twoja instalacja wyprodukuje nadwyżki energii (a to bardzo prawdopodobne przy dobrze zwymiarowanej instalacji w okresie letnim), możesz je magazynować w sieci i odzyskać od 70 do 80% zwrotu. Zasada net-meteringu działa dla wszystkich mikroinstalacji (do 50 kWp) – zarówno dla użytkowników prywatnych, jak i firm oraz gospodarstw rolnych.

    Poza tym wydatek na montaż paneli można obniżyć, sięgając po dotację lub dofinansowanie w innej formie. Obecnie są dostępne m.in. wsparcie z rządowego programu „Mój Prąd”, a także ulga na termomodernizację. Połączenie drastycznego ograniczenia poboru energii z sieci z wysokim dofinansowaniem sprawia, że koszty instalacji paneli zwracają się nawet w ciągu pięciu lat. Tymczasem system będzie działać przez ponad 25 lat, a Twoje zyski będą rosnąć z roku na rok.

    Ustawa o OZE – jak wygląda rozliczenie energii?

    Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o odnawialnych źródłach energii, wszystkie mikroinstalacje fotowoltaiczne – niezależnie od tego, czy miejscem ich użytkowania jest dom, gospodarstwo rolne, czy siedziba firmy – podlegają rozliczeniom na zasadach net-meteringu. To unikalne rozwiązanie, które nie jest stosowane w przypadku podobnych technologii, których podstawą działania są odnawialne źródła energii.

    Jak tłumaczy ekspert Erato Energy, zgodnie z tą zasadą, jeśli prosument (czyli klient zakładu energetycznego korzystający z instalacji PV) wytworzy zbyt dużo energii w stosunku do bieżącego zapotrzebowania, sieć ma obowiązek jej zmagazynowania. Kiedy zaś klientowi będzie potrzeba więcej energii niż dostarczyła przydomowa elektrownia słoneczna, za każdą uprzednio wysłaną 1 kWh może odebrać bezpłatnie:

    • 0,7 kWh przy instalacji o mocy między 10 a 50 kWp,
    • 0,8 kWh przy instalacji do 10 kWp.

    Rozliczenie jest wyraźnie widoczne na rachunku z zakładu energetycznego, a prosument ma możliwość wykorzystania odprowadzonych do sieci nadwyżek w ciągu roku rozliczeniowego – np. zimą, do wygenerowania ciepła przez ogrzewanie elektryczne.

    Reasumując, instalacja PV to nowoczesne, ekologiczne i niedrogie źródło energii, które pozwala zwiększyć niezależność od podwyżek cen za elektryczność i płacić mniej. Chcesz wiedzieć, jakiej mocy panele są Ci potrzebne i jakie warunki musisz spełnić, aby było możliwe uruchomienie tego systemu? Poproś o wycenę i projekt instalacji specjalistów i podejmij decyzję w oparciu o twarde dane.

  • Ile kosztuje elektrownia wiatrowa?

    Ile kosztuje elektrownia wiatrowa?

    Rachunki za prąd z roku na rok są coraz droższe. Nic więc dziwnego, że człowiek szuka ciekawych rozwiązań, które pozwolą zaoszczędzić fundusze. Elektrownia wiatrowa to idealna propozycja dla osób, które chcą się uniezależnić od kaprysów dostawcy energii. Pomimo, że jest to jeszcze dość rzadko stosowana możliwość, to zyskuje coraz większą popularność. Jak działa przydomowa elektrownia wiatrowa? Jakie zalety i wady tego rozwiązania możemy wyróżnić? Ile kosztuje elektrownia wiatrowa i czy się opłaca? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w poniższym artykule!

    Jak działa przydomowa elektrownia wiatrowa?

    W tym przypadku czynnikiem prądotwórczym jest tak naprawdę energia słoneczna. Nagrzewanie powierzchni ziemi powoduje ruch mas powietrza. Kiedy dodamy do tego ruch obrotowy ziemi, możemy być świadkiem modelu powstawania wiatrów. Podstawą jest tzw. wirnik, który to może posiadać jedno, dwa, a nawet więcej śmigieł. Zadaniem turbiny wiatrowej jest pozyskiwanie energii elektrycznej, natomiast generator zamienia energie ruchu obrotowego na energię elektryczną. Działa to następująco: ruch powietrza obraca śmigłami wirnika, ten natomiast przekazuje przez przekładnię i specjalny wał energie kinetyczną do generatora. Można porównać go do prądnicy, która wytwarza prąd.

    Wady i zalety elektrowni wiatrowych

    Przede wszystkim wiatraki prądotwórcze umożliwiają uzyskiwanie darmowej energii. Wszystko w zgodzie ze środowiskiem, bowiem nie dochodzi do emisji dwutlenku węgla lub innych zanieczyszczeń do atmosfery. Jest to znacznie bardziej korzystne od energii, która wytwarzana jest z pomocą węgla. Należy także wspomnieć o niezależności energetycznej. Pomimo, że elektrownie wiatrowe w Polsce nie są stosunkowo popularne, to jednak w niektórych rejonach kraju jest to świetne rozwiązanie problemu, związanego z częstymi przerwami energii elektrycznej. Oczywiście osoba, która decyduje się na przydomową elektrownie wiatrową musi zdawać sobie sprawę z ryzyka, jakie podejmuje. Jest to pewnego rodzaju inwestycja, która powinna się zwrócić, jednakże dopiero po kilku, a nawet kilkunastu latach. Stanie się to tym szybciej, im wyższe będą ceny prądu. Minusem tego rozwiązania jest również konieczność nabycia często drogich akumulatorów. Musimy je posiadać, aby móc przechowywać nasz prąd. Dodatkowo ich trwałość jest często znacznie krótsza niż turbiny, a koszty naprawy nie należą do najniższych. Warto wspomnieć o tym, że turbina wiatrowa pionowa startuje już przy niskiej prędkości wiatru, stabilnie pracuje, jest odporna na złe warunki atmosferyczne i nie generuje żadnego hałasu.

    Przydomowa elektrownia wiatrowa- czy to się opłaca?

    Ciężko jednoznacznie ocenić czy przydomowa elektrownia wiatrowa jest opłacalna. Z pewnością wiąże się z pewnym ryzykiem, a nie jest to jeszcze rozwiązanie na tyle popularne, aby móc wysnuć odpowiednie wnioski. Pomimo, że koszt budowy jest dość wysoki, to warto wiedzieć o istnieniu wielu dofinansowań. Jest to poważna przesłanka do tego, aby podjąć się takiego rozwiązania. Załóżmy hipotetyczną sytuację, że kupujemy instalację w cenie, która wynosi około 40 000 zł. Jej wydajność w skali roku to około 8 tys kWh, co przy aktualnych cenach to około 5 000 zł. Na podstawie prostych obliczeń można założyć, że inwestycja zwróci się nam po 8 latach. Jednak w trakcie tych kilku lat może wydarzyć się wiele nieprzewidywalnych sytuacji, które będą wymagały od nas pokrycia dodatkowych kosztów. Wówczas czas zwrotu inwestycji może znacznie się wydłużyć.

    Ile kosztuje elektrownia wiatrowa?

    Końcowa cena elektrowni wiatrowych w dużym stopniu zależy od ilości wytwarzanej energii. Przykładowo 100 W to koszt około 1000 zł. Za elektrownie 500 W zapłacimy około 4000 zł, natomiast 1000 W- 6000 zł. Jeśli chcielibyśmy wytworzyć od 2 do 5 kW, musimy liczyć się z koniecznością zapłacenia ponad 10 000 zł. 15 kW orientacyjnie kosztuje 65 000 zł, natomiast 40 kW- 200 000 zł. Co ciekawe, w przypadku ogrzewania 100 m2 domu niezbędna okaże się moc wynosząca od 15 kW do 40 kW. Są to jednak liczby, które w rzeczywistości mogą się znacznie różnić, bowiem określenie kosztu całej elektrowni jest skomplikowane.

  • Jaki wybrać falownik do paneli słonecznych?

    Jaki wybrać falownik do paneli słonecznych?

    Odnawialne źródła energii (OZE) są coraz częstszym rozwiązaniem, ze względu na to, że cena prądu z roku na rok wzrasta, a w konsekwencji rachunki są coraz wyższe. Panele fotowoltaiczne to świetna inwestycja, która powinna zwrócić się w przeciągu kilku lat. Panele słoneczne umożliwiają tworzenie darmowej energii elektrycznej z energii słonecznej, dzięki czemu jesteśmy niezależni od dostawców prądu. Aby cała instalacja działała prawidłowo, istotny jest falownik fotowoltaiczny, który można porównać z pewnością do serca lub centralnego układu nerwowego. Co to jest falownik i jak działa? Jakie rodzaje falowników wyróżniamy? Jaki falownik wybrać? Na te i na wiele innych pytań odpowiada poniższy artykuł.

    Czym jest falownik?

    Falownik jest urządzeniem, które umożliwia zmianę prądu przemiennego na prąd stały o regulowanej częstotliwości. Dzięki tej właściwości możliwe jest napędzanie chociażby silników elektrycznych. Aby łatwiej zrozumieć tę definicję warto przytoczyć pewien przykład. Załóżmy, że chcielibyśmy zainstalować silnik elektryczny. W sposób szczególny zależy nam na tym, aby móc regulować jego szybkość. W takim wypadku zdecydowanie idealnie sprawdzi się falownik, który jest w stanie przemieniać częstotliwości. Specjalny mechanizm umożliwia kontrolę szybkości, tym samym zwiększając możliwości użytkowe. Śmiało można stwierdzić, że jest to pewnego rodzaju przetwornica napięcia. Co ciekawe pojęcie przemiennika częstotliwości i falownika z reguły stosuje się naprzemiennie i jest to zdecydowanie prawidłowe i dopuszczalne.

    Jak działa falownik do paneli słonecznych?

    Fotowoltaika cieszy się niezwykłą popularnością, dlatego coraz więcej osób jest ciekawych, w jaki sposób działa falownik. Niestety nie da się ukryć, że jest to proces dość skomplikowany. Układ, który przetwarza stałe napięcie na przemienne jest najważniejszym elementem falownika. W jego skład wchodzi także układ wejściowy, sterujący i zabezpieczający. Do tego pierwszego podłącza się moduły fotowoltaiczne, jak chociażby ogniwa solarne, natomiast ten ostatni umożliwia bezpieczne działanie sieci z urządzeniem. Układ sterujący zapewnia komunikację ze światem poprzez chociażby wyświetlacz LCD, ewentualnie interfejs WWW.

    Rodzaje falowników.

    Możliwe jest podzielenie falowników ze względu na kilka kryteriów i parametrów. Często zwraca się uwagę na wewnętrzny transformator. Istnieją egzemplarze z wbudowanym transformatorem lub bez niego. Dzięki niemu możliwa jest izolacja pomiędzy napięciem stałym wejściowym, a siecią energetyczną. Istotnym parametrem jest również liczba faz, gdzie przyłącza się falownik. Moc falownika jest mocą, jaką może oddać do sieci energetycznej. Jeśli chodzi o mikroinstalacje, które znajdziemy chociażby na dachach, najczęściej brane są pod uwagę falowniki o mocy od 1,5 do 20 kW. Falowniki kategoryzuje się również ze względu na sposób montażu. Przykładowo niektóre przystosowane są do instalacji na zewnątrz, gdyż mają podwyższony stopień ochrony i tolerancje na odmienne temperatury. Ich ogromną zaletą jest to, że można je umieścić na zewnętrznej ściance budynku, co w znacznym stopniu przyspiesza montaż i skraca długość przewodów.

    Jaki falownik wybrać?

    Do wyboru mamy zarówno falownik jednofazowy, jak i falownik trójfazowy, który stosowany jest w instalacjach o mocy 3 kW. Podczas wyboru falownika w sposób szczególny powinniśmy zwrócić uwagę na stopień ochrony. Minimalną wartością jest IP65. Istotnym aspektem jest również zakres temperatury pracy. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem wydaje się od -25 do +60 stopni. Nie można zapominać o szybkości wyszukiwania, a także utrzymywania punktu maksymalnej mocy MPP. Warto także pamiętać o łatwości instalacji, o dokumentacji w polskim języku, a także o dostępności serwisu. Sprawność urządzenia przy częściowym obciążeniu również jest bardzo ważna. Konieczne jest zwrócenie uwagi na to czy dany falownik zgodny jest ze wszelkimi normami i przepisami. Na podstawie tych elementów można podjąć najbardziej optymalną i prawidłową decyzję.

  • Czy warto zainwestować w fotowoltaikę?

    Czy warto zainwestować w fotowoltaikę?

    Fotowoltaika jest coraz częściej wybieranym rozwiązaniem. Nic dziwnego, bowiem ceny za energię elektryczną ciągle rosną, a my z roku na rok płacimy coraz wyższe rachunki za prąd, co oczywiście nie jest dla nas korzystne. Czy inwestycja w odnawialne źródła energii szybko się zwróci? Jakie czynniki mają szczególny wpływ na zwrot inwestycji? Jakie są zalety posiadania paneli słonecznych? Na te i na wiele innych pytań odpowiada ten artykuł.

    Czynniki, które mają wpływ na zwrot inwestycji

    OZE, czyli odnawialne źródła energii to według wielu osób ryzykowna inwestycja, z czym ciężko się zgodzić. Nie da się ukryć, że tego typu działanie po jakimś czasie będzie opłacalne. Jednak to, w jakim czasie będziemy osiągać zyski, zależy od kilku czynników, na które warto zwrócić uwagę:

    1) zużycie energii- jeśli zużywamy więcej energii elektrycznej, wówczas czas zwrotu będzie znacznie krótszy

    2) koszt energii elektrycznej- w tym przypadku im wyższa cena zużycia energii, tym szybciej cała instalacja się zwróci

    3) rodzaj paneli- wiele osób uważa, że panele fotowoltaiczne powinny być jak najtańsze, dzięki czemu zaoszczędzimy na instalacji. Oczywiście nie jest to rozsądne podejście, ponieważ cena ma duży wpływ na jakość całej instalacji. Dlatego zaleca się kupowanie produktów wysokiej jakości, dzięki czemu mamy pewność, że nie będziemy narażeni na koszty związane z ewentualnym usunięciem usterek

    4) dotacje- dofinansowanie fotowoltaiki jest dość częstym zjawiskiem, co w znaczny sposób skraca czas inwestycji. Każdy przeciętny człowiek ma możliwość skorzystania ze specjalnego programu, dzięki któremu możliwe jest otrzymanie dotacji. Dodatkowo często istnieje możliwość wzięcia kredytu niskoprocentowego. Co ciekawe, dla jednostek gminnych regularnie pojawiają się działania z RPO (Regionalny Program Operacyjny). Zwycięzcy konkursu są w stanie otrzymać dotację w wysokości nawet 80% kosztów inwestycyjnych.

    5) odpowiednie umieszczenie- ogniwa fotowoltaiczne, które skierowane są na południe, produkują większą ilość energii, dzięki temu oszczędność znacznie wzrasta

    6) powierzchnia- w zależności od tego, z jaką powierzchnią mamy do czynienia, cena fotowoltaiki może wzrastać, ze względu na prace związane z przygotowaniem podłoża

    7) odległość sieci energetycznej- prace związane z przyłączeniem do sieci, w dużym stopniu zależą od stopnia przygotowania inwestora, a także utrudnień. Jeśli prace są łatwiejsze, wówczas koszty będą mniejsze

    Zalety fotowoltaiki

    Nie da się ukryć, że fotowoltaika jest bardzo korzystna. Gdybyśmy wzięli pod uwagę finansowe aspekty, należy przede wszystkim wspomnieć o tym, że wytwarzany jest darmowy prąd ze słońca. Wartość naszej nieruchomości się zwiększa, a od 2019 roku możliwe jest odliczenie instalacji fotowoltaicznej od podatku. Jesteśmy niezależni od wszelkich podwyżek cen prądu przez długi czas. Warto także wspomnieć o tym, że w przypadku nadwyżek energii możemy je sprzedać, więc mamy możliwość uzyskania dodatkowych przychodów. Powinniśmy również zwrócić uwagę na wiele ekologicznych zalet. Przede wszystkim energia ze słońca jest odnawialna, dlatego nie ma możliwości, że jej zabraknie. Przykładowo paliwa kopalne prawdopodobnie skończą się za kilkadziesiąt lat, co będzie dość problematyczne. Nie można zapomnieć o tym, że panele fotowoltaiczne nie emitują żadnych zanieczyszczeń. W razie konieczności możliwe jest również poddanie ich recyklingowi. Są znacznie bardziej ciche, dlatego jest to także świetna propozycja dla mieszkań i obszarów wiejskich. Mówiąc o zaletach instalacji fotowoltaicznej nie można zapomnieć o tym, że ta technologia z dnia na dzień jeszcze bardziej się rozwija. Proponowane są coraz bardziej korzystne rozwiązania. Dodatkowo całość wygląda bardzo estetycznie, świetnie się prezentuje i często jest dekoracją posiadłości. Dzięki wysokiej odporności na różne warunki pogodowe, wiatr, grad czy śnieg nie spowoduje awarii. Warto wspomnieć także o tym, że panele fotowoltaiczne są bezawaryjne, nie posiadają części, które w sposób szczególny narażone są na uszkodzenia.